Przed mistrzostwami świata 2018 wielu komentatorów stawiało Brazylię w roli murowanego faworyta do wywalczenia tytułu. Podopieczni Tite mieli nie znaleźć w Rosji godnego siebie rywala, jednak już na początku zremisowali ze Szwajcarią (1:1), a szalę zwycięstwa w meczu z Kostaryką (2:0) przechylili na swoją stronę dopiero w doliczonym czasie gry.

- Brazylia jak na razie się męczy. Neymar więcej pajacuje niż gra, a w rolę lidera wchodzi często Philippe Coutinho. Gabriel Jesus jest zawodnikiem kreowanym na wielką gwiazdę, jednak jak na razie tego nie pokazuje. To wszystko nie funkcjonuje dobrze i "Canarinhos" pokazują tylko pojedyncze zrywy. Podobno w ich obozie panuje dobra atmosfera, co dobrze świadczy o drużynie posiadającej tyle gwiazd, jednak samą atmosferą nie wygrywa się meczów - powiedział ekspert Polsatu Sport Dariusz Dziekanowski.

Brazylijczycy wygrali spotkanie 1/8 finału z Meksykiem 2:0, a Neymar popisał się golem i asystą.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.