Ronaldo zaczął mundial genialnie od trzech goli wbitych Hiszpanom. Potem dołożył jeszcze trafienie przeciwko reprezentacji Maroko, a Portugalia wyszła z grupy B z drugiego miejsca. W 1/8 finału wyeliminował ją jednak Urugwaj i gwiazdor Realu Madryt mógł się udać na zasłużone wakacje.

 

Kwestia przyszłości Ronaldo cały czas stoi pod znakiem zapytania. Po wygraniu trzeci raz z rzędu Ligi Mistrzów Portugalczyk nie chciał wypowiadać się na temat tego, gdzie będzie grał w przyszłym sezonie, ale dał lekko do zrozumienia, że może to nie być ekipa "Królewskich".

 

Na oferty nie trzeba będzie długo czekać, 33-latka widziałoby w swojej kadrze wiele klubów z czołówki, zwłaszcza Paris Saint-Germain i Manchester United, ale także drużyny z MLS czy też Chin.

 

Jeśli chodzi o francuski klub to tu pojawia się problem z ceną. Oczywiście właściciele PSG znani są z wydawania ogromnych sum pieniędzy, w końcu to oni zapłacili dotychczas najwięcej za jednego piłkarza, a mianowicie za Neymara, który kosztował 222 milionów euro.

 

Umowa Ronaldo jest ważna do 30 czerwca 2021 roku, a klauzula odstępnego wynosi 120 mln euro. Co ciekawe nie obejmuje ona PSG oraz klubów hiszpańskich, które musiałyby zapłacić dużo więcej.

 

Jak informuje włoskie "Tuttosport" Juventus ma zamiar włączyć się do gry o Portugalczyka. Na okładce gazety widzimy napis "Ronaldo-Juve. Co za historia!". Za czteroletni kontrakt Ronaldo miałby zarobić w Turynie 120 mln euro. Zapewne najbliższe tygodnie dostarczą nam więcej informacji na temat przyszłości jednego z najlepszych piłkarzy świata.