Z mundialu do pracy mechanika. Niesamowita historia Kownackiego

Piłka nożna
Z mundialu do pracy mechanika. Niesamowita historia Kownackiego
fot. Cyfrasport

Powiedzieć, że to nie był udany turniej mistrzostw świata w wykonaniu reprezentacji Polski to jak nic powiedzieć. Po tym jak nie udało się wyjść z grupy większość kadrowiczów leczy kaca moralnego na egzotycznych wakacjach lub po prostu w zaciszu swoich domów. Dlaczego większość, a nie wszyscy? Dlatego, że jest pewien zawodnik, który po zakończonym mundialu wziął się za… pracę mechanika.

Jeżeli ktoś urodził się w mieście, w którym dominuje jakaś konkretna dyscyplina sportu, jeżeli ktoś został następnie zarażony miłością do tego sportu i złapał tzw. bakcyla – to trudno wówczas, zwłaszcza z perspektywy osób trzecich, zerwać tę miłość. Romans Dawida Kownackiego z żużlem trwa już wiele lat i wcale nie może to nikogo dziwić. Urodzony w Gorzowie piłkarz Sampdorii Genua jest wielkim fanem tej dyscypliny sportu. W jego rodzinnym mieście na pierwszym miejscu niemal od zawsze była gorzowska Stal – jeden z najbardziej utytułowanych klubów żużlowych w Polsce.

 

Kownacki na szerokie wody wypłynął w barwach Lecha Poznań. To właśnie w ekipie Kolejorza zadebiutował w Lotto Ekstraklasie i szybko stał się jedną z pierwszoplanowych postaci tego zespołu. Grając w drużynie z województwa wielkopolskiego i będąc kibicem żużla, trudno uciec od regularnego śledzenia tego sportu, wszak speedway w Polsce dominuje przede wszystkim w tym regionie naszego kraju – śmiało można powiedzieć, że zachód to skupisko żużlowych klubów. W samym Poznaniu znajduje się drugoligowa ekipa. Dla 21-latka była to idealna sprawa, bowiem po treningach lub meczach w zespole Lecha, mógł spokojnie wsiąść w auto i wybrać się na oglądanie czarnego sportu gdzieś w okolicy.

 

Ostatnio w świat poszła informacja, że Kownacki po powrocie z mundialu w Rosji postanowił założyć dres, wziąć do ręki narzędzia i wcielić się w rolę mechanika żużlowego w teamie Kamila Brzozowskiego, który występuje w barwach drugoligowego MDM Komputery Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Dla wielu to pewnie kuriozalna i nieco szokująca informacja. Jak kto? Reprezentant Polski, uczestnik mistrzostw świata, piłkarz włoskiego klubu z Serie A pracował jako zwykły mechanik, dodatkowo w drugoligowym zespole (de facto trzecia klasa rozgrywkowa)? Wielu jego kolegów nawet gdyby podzielało pasję Dawida, pewnie nie chciałoby zniżać się do roli pomagiera podającego narzędzia, wymieniającego zębatki i olej oraz noszącego chłodnicę. A jeżeli już ktoś postanowiłby pójść w jego ślady, to postarałby się, żeby było o tym głośno.

 

Tymczasem Kownacki zrobił to kompletnie bezinteresownie, udowadniając, że piłka nożna to jego praca, ale żużel to pasja i miłość. Ponadto jest przyjacielem wspomnianego Brzozowskiego, który pomaga mu zapoznać się z nowinkami tej dyscypliny. Ciekawe czy reprezentant Polski myślał o tym, żeby kiedyś (pewnie już po zakończeniu kariery) wsiąść na motocykl i na chwilę wczuć się w rolę żużlowca, który łatwego życia nie ma – abstrahując już od niebezpieczeństw jakie niesie za sobą samo uprawianie tego sportu. O Dawidzie mówi się, że to spokojny, ułożony chłopak, który w żaden sposób nie robi z siebie gwiazdy. Być może właśnie romans ze speedwayem powoduje, że jest w nim tyle pokory.

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze