Turniej finałowy Ligi Narodów nie wyszedł polskim siatkarzom. O ile w meczu z Rosją można było doszukać się pozytywów, chociażby w postaci Bartosza Kurka, który w wielkim stylu wrócił do pierwszego składu reprezentacji, o tyle starcie z Amerykanami nie dało powodów do radości. Biało-Czerwoni nawiązali walkę jedynie w pierwszym secie, ale tylko dzięki zatrważającej liczbie błędów popełnionych przez rywali.

Wystarczy spojrzeć na statystyki. Po dwóch setach Artur Szalpuk miał na koncie zaledwie 4 punkty, Jakub Kochanowski 3, Bartosz Kwolek 2, a najwięcej dla Polski, bo aż 6 "oczek" zdobył... Matt Anderson.

 

 

Polacy przegrali z Rosją 1:3 (18:25,25:23, 22:25, 17:25) i USA 0:3 (26:28, 17:25, 18:25) i pożegnali się z Ligą Narodów.