Vital Heynen od początku zapowiadał, że turniej finałowy Ligi Narodów potraktuje jako możliwość przetestowania zawodników przed nadchodzącymi mistrzostwami świata. Szczególnie ważne było dla belgijskiego szkoleniowca sprawdzenie formy atakujących, bowiem nadal nie wykreował się ten pierwszy.

- Przed rozpoczęciem sezonu mówiłem, że o atak nie martwię się w ogóle. Mamy taki potencjał, pięciu zawodników, którzy grają świetnie w Polsce i za granicą. Teraz największy znak zapytania postawiłbym właśnie przy tej pozycji. Maksymalinie jedno spotkanie każdy atakujący zagrał dobrze tak, jak Bartosz Kurek z Rosją. Mamy duże braki - skomentował Łukasz Kadziewicz.

Decydująca w meczu z USA była bardzo niska skuteczność Biało-Czerwonych. Przykładowo Bartosz Kwolek zdobył w całym meczu zaledwie 4 punkty.

- Kwolek po spotkaniu z USA mówił, że być może spełnił oczekiwania trenera. Nie, nie spełnił, bo miał 18 procent w ataku i 25 w przyjęciu. Nie chodzi o to, że ja po raz kolejny wskazuję kogoś palcem. Jestem pierwszą osobą, która będzie biła brawo, jeśli to będzie wyglądało dobrze. Być może za mocno napompowałem ten balonik oczekiwań - skomentował Kadziewicz.

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.