Wczoraj, przed odlotem na Mundial w Rosji, udzielił obszernego wywiadu dla popularnego dziennika „le Parisien”, koncentrując swoją uwagę na młodych gwiazdach Trójkolorowych.

 

 - Czy jest Pan zaskoczony wynikami les Bleus ?

 

- Już od dawna dobrze „czuję” aktualną reprezentację Francji. Ostatnio zaliczyła dwa świetne występy, jednak nie było zbyt dużo fachowców, którzy by wcześniej docenili jej duży potencjał. Stopniowo się ustabilizowała i może wkrótce narobić szumu!

 

- Jakby Pan ocenił ten potencjał ?

 

- Jest dużo talentów w tym zespole. Nawet bardzo dużych. Ten talent musi być jednak wykorzystany dla dobra zespołu. Widać było w meczu Brazylia-Belgia ze sam talent nie wystarcza. Reprezentacja Francji ten talent posiada. Szkoda ze niektórzy dopiero dzisiaj to dostrzegają.

 

- Symbolem jest Kylian Mbappe. Nigdy nie wypowiadał się Pan na jego temat. Nie jest Pan oszołomiony tym napastnikiem?

 

- Już od dziesięciu miesięcy mam wyrobioną opinię na jego temat. To jest fenomen. To nie znaczy, że jest w pojedynkę, za każdym razem dać nam zwycięstwo. Jest młody,  więc przyjdą mecze, w których może jeszcze przejść obok tematu. Trzeba być tolerancyjnym w stosunku do młodych. On posiada cos więcej niż sam talent. W wieku 19 lat ma się jeszcze spory zapas. Chciałbym, aby dał pełność swojego talentu przez długi czas.

 

- Czy jest gwiazdą Mistrzostw Świata ?

 

- To nieważne. O tym zadecydujecie wy, media. On jest prawdziwym straszydłem dla przeciwników. Wszyscy się go boją, a korzysta na tym cały zespół.

 

- Belgia robi chyba na Panu duże wrażenie pod względem ofensywnego potencjału ?

 

- Oni maja system gry bardzo skuteczny. Brazylia padła ofiarą tego systemu. Belgowie mają odpowiednich piłkarzy do obranego systemu gry. Naszych czeka skomplikowane zadanie, bo trójka belgijskich napastników jest wyśmienita.

 

- Nie jest to dziwne, że na drodze les Bleus stanie niejaki Thierry Henry, który zasiądzie na ławce Belgii ?

 

- Uważam to za bardzo dziwne i zaskakujące. Ale dla Thierry’ego to musi być bardzo przyjemne trenować takich napastników jak Lukaku, Hazard, Mertens czy De Bruyne.

 

- Czy Francja może zdobyć tytuł mistrzowski?

 

- Jak najbardziej. To już kiedyś powiedziałem. Powinny być ślady moich wypowiedzi. Malo ludzi, jeszcze dwa, trzy miesiące temu, tak myślało. Jednak progi zaczynają się od jutra. Francja pokazała dużo pogodności ducha i dojrzałości w meczach z Argentyną i Urugwajem. Musi dalej grać z takim samym nastawieniem.

 

- Czy Didier Deschamps jeszcze czymś Pana zaskakuje ?

 

- Nie. Dobrze go znam, ma swoje pomysły. Można się z nimi zgadzać lub nie. Ale jak ma coś w głowie to się tego trzyma. Jako selekcjoner trzeba mieć trochę szczęścia i zdolne pokolenie piłkarzy. Czasami trzeba trochę przeczekać, aby przyszły dobre wyniki. Tak postąpił właśnie Didier.

 

- Kiedy wreszcie obejmie Pan jakiś zespół, bo propozycji chyba Panu nie brakowało?

 

- Mam nadzieję, że coś ciekawego się pojawi, ale chyba jeszcze nie teraz, bo kontakty, które miałem jakoś się nie zrealizowały. Jestem więc wolnym trenerem. To wcale nie jest takie łatwe.