Zawodnik wykluczony z czterech wyścigów za skandaliczne zachowanie. Korzystał z telefonu podczas jazdy

Moto
Zawodnik wykluczony z czterech wyścigów za skandaliczne zachowanie. Korzystał z telefonu podczas jazdy
Fot. PAP

Kierowca należący do juniorskiego programu Haas F1 Team otrzymał zakaz startów w czterech kolejnych wyścigach Formuły 2. Sędziowie nałożyli na niego karę w związku ze skandalicznym zachowaniem wobec kolegi z zespołu i… używanie telefonu w trakcie zjazdu do alei serwisowej.

Santino Ferrucci, reprezentujący w Formule 2 Trident Team, a także kierowca rozwojowy Haas F1 Team po zakończeniu niedzielnego wyścigu uderzył w tył samochodu swojego kolegi z zespołu – Arjuna Mainiego, który również jest juniorem Haasa. Okazuje się, że kierowca zrobił to celowo.

 

Amerykanin odmówił udziału w spotkaniu z sędziami, którzy chcieli wyjaśnić ten incydent. Podczas przesłuchania zespół oświadczył, że kierowca z USA umyślnie spowodował kolizję. W związku z tym wykluczono go z dwóch kolejnych weekendów wyścigowych, czyli czterech wyścigów i nałożono karę w wysokości 60 tysięcy euro.

Junior Haasa był też zamieszany w inną sytuację z Mainim. Podczas wyścigu Ferrucci wypchnął Hindusa z toru, kiedy ten chciał go wyprzedzić w zakręcie numer 4. Ponieważ w tym przypadku również odmówił wizyty u sędziów, ci wykluczyli go z wyników niedzielnego wyścigu.

Jakby nałożonych kar było mało, sędziowie otrzymali jeszcze jedną informację od delegata technicznego. Według niego, kierowca F2 podczas zjazdu do alei serwisowej miał ubraną tylko jedną rękawiczkę a w ręku trzymał… telefon.  Amerykanin złamał więc przepisy dotyczące wyposażenia kierowcy i zakazu posiadania urządzeń transmisji bezprzewodowej w samochodzie. W tym przypadku otrzymał 6 tysięcy euro kary.

Zespół Trident poinformował za pomocą mediów społecznościowych, że w pełni wspierają Arjuna Mainiego, który „doświadczył niesportowego, niecywilizowanego zachowania ze strony Santino Ferruciego i towarzyszącego mu ojca, nie tylko w trakcie minionego weekendu”.

Włoska ekipa poinformowała również, że Amerykanin poniesie konsekwencje swojego zachowania.

- Przez dwanaście lat naszej aktywności w sporcie nigdy nie doświadczyliśmy niczego podobnego. Przepraszamy za to, w czym niestety uczestniczyliśmy – czytamy na oficjalnym twitterowym koncie zespołu.

Do sytuacji odniósł się także Gunther Steiner, który jest szefem ekipy Haasa.

- Widziałem całe zdarzenie w telewizji, kiedy pokazywano wyścig. Uprzedzono mnie, że są pewne problemy. Zajmę się tą sytuacją jeszcze w tym tygodniu – powiedział Steiner.

JW, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Rajd Dakar 2022: Flash - 15.01

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie