Williams nie miała większych kłopotów z odniesieniem w poniedziałek zwycięstwa. Wywalczenie awansu do "ósemki" i zanotowanie 90. wygranego meczu w singlu na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club zajęło jej 62 minuty.

- To spotkanie było trudniejsze niż sugeruje wynik. Wiedziałam, że to będzie pojedynek mam. Nie wiem, jak często dochodzi do takich konfrontacji. To fajna sprawa. Możesz być matką, możesz wciąż grać w tenisa i wciąż świetnie sobie radzić - podkreśliła zwyciężczyni.

36-letnia Amerykanka 1 września urodziła córeczkę Alexis Olympię. 29-letnia Rosjanka z kolei to matka sześcioletniej Anny.

Williams, która ze względu na ciążę miała dłuższą przerwę, zajmuje obecnie 181. miejsce w światowym rankingu. Organizatorzy Wimbledonu, mając takie prawo, przyznali jej rozstawienie - występuje z numerem 25.

Była liderka światowej listy i zdobywczyni rekordowych w liczonej od 1968 roku Open Erze 23 tytułów wielkoszlemowych w singlu po raz 13. awansowała do ćwierćfinału londyńskiej imprezy. Jej kolejną rywalką będzie Włoszka Camila Giorgi.

Słynna zawodniczka z USA w drodze do "ósemki" nie straciła seta. Ostatnio mecz w Wimbledonie przegrała w 2014 roku, a jej seria zwycięskich pojedynków powiększyła się w poniedziałek do 18.

Rodina, mimo porażki i tak zanotowała najlepszy wielkoszlemowy wynik w karierze. 120. w rankingu WTA Rosjanka wcześniej mogła się pochwalić w zmaganiach tej rangi co najwyżej awansem do trzeciej rundy. W Londynie wyeliminowała na tym etapie rywalizacji rozstawioną z "dziesiątką" Amerykankę Madison Keys 7:5, 5:7, 6:4.