Smółka: Każdy piłkarz, który nie zaadaptuje się w pół roku, jest przeze mnie "odpalany"

Piłka nożna

W obecnym sezonie trenerem gdyńskiego klubu został Zbigniew Smółka. Z drużyną rozstało się wielu zawodników, jednak szkoleniowiec ma swój pomysł na poprowadzenie gry. - Każdy piłkarz, który nie zaadaptuje się w pół roku jest przeze mnie "odpalany" – zapowiedział Smółka.

Łukasz Borowski: Jak trener potrafi zmotywować piłkarz i wycisnąć z nich maksa?

Zbigniew Smółka: Uważam, że trenerzy muszą dostać minimum trzy okienka transferowe, bo to nie jest tak, że ja wyciskam i poprawiam tylko zawodników, ja każdemu daje czas i każdy popełnia błędy. Natomiast pół roku to jest taki okres adaptacji zawodnika, że jeśli on nie zrozumie, w jakim kierunku powinien iść, że jest własnością klubu i wielu tysięcy kibiców, którzy na niego liczą, to jest przeze mnie "odpalany". Trzeba popatrzeć na zawodników, którzy rozwinęli się, za których kluby płaciły pieniądze i szli do Ekstraklasy, robiąc duży progres. Ale również na piłkarzy, którym podziękowałem, bo nie sprostali wyzwaniom, ale cieszy to, że się nie pomyliłem. Moją porażką i pomyłką byłoby, gdybym podziękował piłkarzowi, którego nie umiem zmienić, a on nagle idzie i funkcjonuje w lepszym klubie. Taka sytuacja to porażka dla trenera i zawsze takie pomyłki mogą się zdarzyć.

Jaka jest wizja Arki na ten sezon?

Śledząc historię Arki przez ostatnie lata, to bardzo duży szacunek muszę oddać trenerowi Grzegorzowi Nicińskiemu i Leszkowi Ojrzyńskiemu, bo w tym klubie osiągnęli sukcesy na wyrost. Pamiętam, gdy awansowali do Ekstraklasy, mimo nie najwyższego budżetu. Sukcesy Ojrzyńskiego, które są już wielka rzeczą, to coś, z czym muszę się teraz zmierzyć. Było dużo zmian kadrowych, odeszły ważne ogniwa szatni, części zawodników pokończyły się umowy, czy zakończyli swoje kariery, przez co drużyna musiała ulec przeobrażeniu i stąd odejście czternastu graczy, ale mam, że przyjście w ich miejsce około dwunastu, bo chcemy też ściągnąć kliku młodych juniorów.

Czy w sobotnim meczu o Superpuchar będzie presja czy radość?

Uważam, że w tym meczu będzie i presja, i radość... Presja w Warszawie, a radość w Gdyni.

Co będzie największym atutem Arki, a co trzeba poprawić wobec tych obserwacji, które trener poczynił?

Chciałbym, żeby naszym atutem była drużyna, współpraca na boisku, 25 zawodnik na boisku - taki sam jak pierwszy, aby ten wielki klub w mniejszym mieście odczuwał, że w drużynie jest taki charakter, przywiązanie do klubu i walka na boisku jaką widzę wśród kibiców. To, co przeżyłem z kibicami na górce to jest coś fantastycznego i widać, że dla wielu z tych ludzi Arka to coś więcej niż klub i pragnąłbym, żeby pamiętali o tym moi piłkarze.

 

Cała rozmowa z trenerem Zbigniewem Smółką w załączonym materiale wideo.

 

Transmisja meczu o Superpuchar Polski Legia Warszawa - Arka Gdynia w sobotę od godziny 19.00 w Polsacie Sport i od godziny 20.00 w Super Polsacie.

Łukasz Borowski, SF, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze