Djoković ponad dwa lata czekał na kolejne zwycięstwo w turnieju Wielkiego Szlema. Podczas finału, w którym zmierzył się z Kevinem Andersonem, na trybunach dopingowali go żona Jelena i syn Stefan.

 

- Mój syn nie ma jeszcze pięciu lat, więc nie może oglądać meczów na żywo. Ale może tutaj być, gdy tata trzyma puchar za zwycięstwo. Nie mogę być bardziej szczęśliwy niż teraz, gdy widzę mojego synka na korcie centralnym - powiedział "Nole".

 

Djokovic wygrał z Andersonem 6:2, 6:2, 7:6 (7-3).