Deresz i Dorociak prowadziły od startu do mety. Pokonały dwukilometrowy dystans w czasie 7.06,40, wyprzedzając o równo dwie sekundy duet z Nowej Zelandii. Trzecie miejsce zajęły Szwajcarki - 7.09,73.

To czwarta osada ubiegłorocznych mistrzostw świata w Sarasocie. W tym sezonie nie wyszedł Polkom start w inauguracyjnej rundzie PŚ w Belgradzie (trzecie w finale B), natomiast w austriackim Linzu Deresz partnerowała Katarzyna Wełna, a Dorociak wygrała rywalizację jedynek wagi lekkiej - konkurencji nieolimpijskiej.

Wcześniej w innym stylu zwycięstwo odnieśli Biskup i Ziętarski, wicemistrzowie świata z USA. Rozpoczęli wyścig o podium spokojnym tempem, pozwalając Niemcom i Holendrom na skrajnych torach na osiągnięcie przewagi. Po 500 metrach i na półmetku biało-czerwoni zajmowali czwartą lokatę, po 1500 m - trzecią. W końcówce nie tylko obronili się przed atakiem dwójki z Nowej Zelandii, ale też dogonili i wyprzedzili prowadzących od startu Niemców. Ostatecznie uzyskali wynik 6.18,86 i byli od nich szybsi od prawie sekundę. Na trzeciej pozycji finiszowali Szwajcarzy - 6.20,15.

W pierwszym niedzielnym finale z udziałem biało-czerwonych na drugim miejscu uplasowały się Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Springwald i Katarzyna Zillmann - również srebrne medalistki mistrzostw świata na Florydzie. Uzyskały czas 6.29,28 i ustąpiły tylko prowadzonym przez trenera Marcina Witkowskiego Niemkom - 6.27,28. Na najniższym stopniu podium stanęły Holenderki - 6.31,04.

W ostatnim dniu odbędą się jeszcze trzy finały A z udziałem biało-czerwonych osad. Do startu w Szwajcarii zgłoszono ich łącznie dwanaście. W sobotę trzecią lokatę w jedynce wagi lekkiej zajęła Wełna. Pozostali reprezentanci nie zdołali awansować do finałów A, tj. do czołowych szóstek.