15-lecie KSW i Zawada w UFC, czyli pomysł na walkę dwóch mistrzów

Sporty walki

Jeden wywiad i jeden kontrakt – to może okazać się recepta na kolejną super walkę w organizacji KSW. Czy starcie dwóch mistrzów Mateusza Gamrota (14-0-1NC, 4 KO, 4 SUB) z Dricusem Du Plessisem (12-1, 4 KO, 8 SUB) jest możliwe? Zestawienie pod względem sportowym na pewno dałoby kibicom sporo radości.

W świecie MMA coraz częściej dochodzi do super walk, w których swoje umiejętności konfrontują mistrzowie różnych dywizji wagowych. W UFC doszło przecież do walki Conora McGregora z Eddiem Alvarezem na UFC 205, a ostatnio także Daniela Cormiera ze Stipe Miociciem. Na krajowym podwórku w organizacji KSW natomiast na historycznej gali na Stadionie Narodowym Mamed Khalidov zmierzył się z Borysem Mańkowskim, a na KSW 42 olsztynianin skrzyżował przecież rękawice z Tomaszem Narkunem, choć w tej walce stawką nie były mistrzowskie pasy.

 

Może się okazać, że miniony weekend przyniesie, a w zasadzie już przyniósł, pomysł na kolejną walkę z cyklu „superfight”. Zacznijmy jednak od początku. Podczas przyjęcia zorganizowanego na 15-lecie federacji KSW Mateusz Gamrot w rozmowie z Polsatsport.pl wyraził chęć toczenia pojedynków również w innych kategoriach wagowych niż lekka – piórkowej oraz półśredniej. - Także waga piórkowa nie byłaby dla mnie nieosiągalna. Mógłbym też zrobić 77 kilogramów, ale to nie chodzi o kategorię wagową. Chodzi o to, żeby znaleźć fajnego przeciwnika i zrobić dobrą walkę – powiedział Gamrot w wywiadzie z Igorem Marczakiem.

 

Po zwycięstwie z Normanem Parkiem oraz ostatniej wygranej z Grzegorzem Szulakowskim organizacja KSW ma ciężki orzech do zgryzienia. W kategorii lekkiej nie ma wielu zawodników prezentujących odpowiedniego poziomu i wolnych od kontraktów z dużymi organizacjami, a poznaniak od marca czeka na kolejną walkę. Zachęcony wypowiedziami Gamrota z pomysłem ruszył mistrz kategorii półśredniej Dricus Du Plessis. - Zapraszam Cię do tańca na KSW 45 w Londynie! Mogę Ci zagwarantować, że nie będzie to przyjemna wycieczka do mojej kategorii! Zróbmy to – napisał mistrz kategorii półśredniej.

 

Położenie Afrykanera diametralnie zmieniło się po weekendzie. Podczas wydarzenia w Boise niespodziewanie w rozpisce na galę UFC w Hamburgu znalazło się nazwisko Davida Zawady, który bez cienia wątpliwości był głównym kandydatem do walki o pas kategorii półśredniej. Informacja o walce 22 lipca z Dannym Robertsem została potwierdzona kilka godzin później przez przedstawicieli klubu UFD Gym, w którym na co dzień trenuje znajdujący się na fali pięciu zwycięstw (w tym trzech w KSW) popularny „Sagat”.

 

Organizacja KSW nie komentuje na razie sprawy Zawady, ale Du Plessis nie czekając na oficjalne stanowisko postanowił w mediach społecznościowych złożyć Gamrotowi propozycję „super walki”. Poznaniak jednak błyskawicznie zastopował zapędy Afrykanera. - Póki co nigdzie się nie wybieram, bo Borys Mańkowski ma niedokończone sprawy w swojej kategorii, ale nie martw się, przyjdzie też czas na Ciebie – napisał Gamrot na Facebooku.

 

Wydaje się, że sprawa w ten sposób została wyciszona, ale pomysł szybko może wrócić. Zawodnicy chcą kolejnych pojedynków, o pasy powinni bić się najlepsi, a hale muszą pękać w szwach. Walki z Parkiem pokazały, że Gamrotowi nie do końca leżą zawodnicy dysponujący bardzo dobrymi warunkami fizycznymi i doskonale przygotowani pod względem taktycznym. Du Plessis stylistycznie wpisuje się w ten „portret”. Sportowo zestawienie zaspokoiłoby apetyt najwybredniejszych fanów, a historia już pokazała, że starcia mistrzów to gotowa recepta na sukces.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze