Khalidov: Nie interesuje mnie żadna inna walka

Sporty walki

Mamed Khalidov (34-5-2, 13 KO 17 SUB), ikona federacji KSW, przyznał w rozmowie z Polsatsport.pl, że interesuje go tylko jeden przeciwnik. - Nie chce żadnej innej walki - stwierdził stanowczo mistrz kategorii średniej, który brał udział w 15-rocznicy powstania największej organizacji MMA w Polsce.

Igor Marczak: Od Twojego debiutu w KSW minęło jedenaście lat. Jak przez ten okres zmieniała się organizacja?

 

Mamed Khalidov: Jak wchodziłem do KSW to dla mnie było coś dużego i myślałem, że nic większego nie zobaczę. Z każdym rokiem organizacja robiła coraz lepsze gale. Cały czas się to rozwija.

 

Najważniejszy moment w historii KSW dla Mameda Khalidova?

 

Najważniejsze było to, że kilka razy chciałem iść do innych organizacji i dzięki bogu mi się to nie udało.

 

Dlaczego Ci się to nie udało?

 

Zawsze powtarzam, że każdy ma swoje marzenia. Moje spełniło się w Polsce. Wszyscy dołożyliśmy cegiełkę i zbudowaliśmy coś fajnego. Jestem tam, gdzie chciałem być.

 

Po ostatniej Twojej walce widać było, że kibice cały czas są z Tobą.

 

Dwa razy miałem sytuację, w której kibice pokazali, że są ze mną na dobre i na złe. Pierwszy raz po kontuzji, po operacji jak wrzuciłem zdjęcie. Po żadnej mojej wygranej nie okazano mi tyle wsparcia, co wtedy. Dużo wsparcia też dostałem po mojej ostatniej, przegranej walce.

 

Szykuje się ciekawy turniej, który wyłoni pretendenta do walki o pas kategorii średniej. Ty chciałbyś walczyć ze zwycięzcą tego eliminatora?

 

Nie interesuje mnie żadna inna walka, niż ta którą mam w głowie.

 

Jaka to walka?

 

Nie chce żadnej innej walki niż rewanżu z Tomaszem Narkunem.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Igor Marczak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze