Igor Marczak: Z organizacją KSW jesteś już związany 8 lat. Które wydarzenie wspominasz najlepiej?

 

Borys Mańkowski: Sam się zastanawiałem, ile to już lat minęło, dlatego dobrze, że mi przypomniałeś. Najpiękniejsze momenty mam dwa, bo sam nie wiem, czy bardziej cieszyłem się jak pas zdobył Mateusz Gamrot, czy jak ja sam. Na pewno któryś z tych momentów był najcudowniejszy podczas mojej przygody z KSW.

 

Organizacja KSW mocno przez te wszystkie lata się zmieniła. Ty uczestniczysz w tym od dawna, ale na pewno też obserwowałeś jak się zmieniła przez te wszystkie lata od początku istnienia.

 

Dołączyłem do KSW w bardzo dogodnym momencie, bo Mariusz Pudzianowski i Mamed Khalidov rozsławili organizację na tyle, że można było dobrze zarabiać. "Pudzian" przyciągnął ludzi do KSW, którzy zainteresowali się MMA dzięki Mamedowi. Ja wtedy byłem młokosem. Takie właśnie były czasy, a potem poszło wszystko mocno do przodu.

 

Walka jeszcze w tym roku czy nie zdążysz?

Wierzę, że na pewno zawalczę w tym roku. Nie mogę mieć dłużej niż półtora roku przerwy.

 

Cała rozmowa z Borysem Mańkowskim w załączonym materiale wideo.