Kraj dwukrotnych mistrzów świata marzy o tym, aby wreszcie odnieść duży sukces na imprezie międzynarodowej. Niedawno zakończony mundial okazał się kompletnym niepowodzeniem. Albicelestes z ledwością wyszli z grupy, a następnie odpadli w 1/8 finału z Francją. Niesamowicie krytykowany był Sampaoli, który rzekomo nie panował nad swoimi piłkarzami i ostatecznie został zwolniony.

 

Argentyńczycy marzą o zagranicznym szkoleniowcu z uznanym nazwiskiem, który byłby w stanie poradzić sobie z gwiazdami reprezentacji. Idealnym kandydatem i celem numer jeden tamtejszych działaczy jest Pep Guardiola, z którym pierwsze rozmowy za pośrednictwem jego agenta toczyły się już przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Rosji. Federacja argentyńska sondowała także inne nazwiska jak Matias Almeyda, Mauricio Pochettino, Marcelo Gallardo oraz wiele innych, które jednak zażyczyły sobie wygórowanych gaż.

 

Guardiola nie dość, że nie odmówił dalszych negocjacji, to dodatkowo wciąż utrzymuje kontakt z Cesarem Menottim – człowiekiem, który zasugerował kandydaturę Katalończyka argentyńskim włodarzom. W tym momencie dalsze rozmowy są wstrzymane, ponieważ lada moment rusza sezon ligowy. Były szkoleniowiec m.in. Bayernu Monachium jest wciąż związany kontraktem z Manchesterem City. Wielce prawdopodobne, że federacja argentyńska do końca września 2019 roku zatrudni tymczasowego selekcjonera, tylko po to, aby pod koniec przyszłego roku odnowić piłkarski romans Lionela Messiego z Guardiolą. Wszak ten drugi ma być przepisem na zatrzymanie gwiazdy FC Barcelony w kadrze.