O pojedynku polsko-brazylijskim mówiło się od jakiegoś czasu, a obie zawodniczki regularnie obwiniały siebie nawzajem o strach. Starcie miało dużo sensu rankingowego, gdyż Kowalkiewicz plasuje się aktualnie na czwartym miejscu kategorii słomkowej, a Andrade jest druga. Wydawało się jednak, że "Bate Estaca" otrzyma mistrzowską szansę przeciwko Rose Namajunas, ale że Amerykanka nie paliła się do szybkiego powrotu do oktagonu, to wolała podtrzymać regularne starty.

 

– Mówiła, że ja się jej boję, unikam, a to jest bzdura! Przez zapalenie płuc nie byłam w stanie przygotować się do walki, którą miałyśmy zaplanowaną – mówiła Polka jeszcze jakiś czas temu.

 

Do konfrontacji dojdzie 8 września na gali UFC 228 w Dallas.