Po czterech kolejkach gier Polacy mieli na swym koncie trzy zwycięstwa i jedną porażkę. W pierwszym meczu turnieju przegrali 0:3 z Belgią. W drugim, w dramatycznych okolicznościach ograli 3:2 Rosję – przegrywali już 0:2, zdołali jednak odwrócić losy tej rywalizacji. Kolejne mecze przyniosły komplet punktów po zwycięstwach 3:1 nad Francją oraz 3:1 nad Turcją.

 

Włosi rywalizację w belgijskim Kortrijk rozpoczęli od zwycięstwa 3:0 nad Francją, a w drugim spotkaniu pokonali 3:1 Turcję. Trzeci mecz to porażka 2:3 z Rosją, czwarty – również 2:3 w konfrontacji z Belgią.

 

Zarówno Polacy, jak i Włosi, by marzyć o awansie do półfinału, musiała wygrać to spotkanie i oczekiwać na wynik konfrontacji Belgów z Rosją. Premierowa odsłona to prawdziwy dramat biało-czerwonych w końcówce. Lepiej rozpoczęli tego seta rywale (1:5), ale Polacy szybko odrobili straty (7:7). Rozpoczęła się zacięta walka obu ekip, a wynik długo oscylował wokół remisu. W końcówce przewagę uzyskali Polacy, którzy wywalczyli piłkę setową przy stanie 24:22. Kolejne punkty padły jednak łupem siatkarzy Italii. Najpierw Polacy popełnili błąd serwisowy, a następnie środkowy Lorenzo Cortesia posłał trzy punktowe zagrywki (24:26)!

 

Drugi set również przebiegał pod znakiem wyrównanej walki obu ekip (3:3, 13:13, 21:21). Polacy byli tym razem bardziej skoncentrowani, popełnili na przestrzeni tej odsłony zdecydowanie mniej błędów własnych, niż w pierwszym secie. Skutecznie prezentował się rezerwowy przyjmujący Mateusz Janikowski, który skończył sześć z ośmiu ataków. Tym razem podopieczni trenera Sordyla nie dali sobie w końcówce wydrzeć zwycięstwa i zakończyli partię skutecznym blokiem (25:22).

 

W trzeciej odsłonie znów powrócił grzech błędów własnych – Polacy podarowali rywalom aż 11 punktów! Po dwóch pomyłkach w ofensywie schodzili na pierwszą przerwę przy stanie 4:8. W środkowej części seta siatkarze Italii utrzymali dystans (12:16). Po niej pojawił się promyk nadziei – biało-czerwoni zdobyli dwa punkty przy pomyłkach rywali (14:16), jednak Włosi szybko się pozbierali, wygrali pięć kolejnych piłek, wieńcząc serię asem serwisowym (14:21). Te akcje przesądziły o wyraźnej porażce Polaków w tym secie (18:25).

 

Czwarta partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt, na pierwszej przerwie minimalną przewagę mieli Polacy (8:7), a po niej trzy skuteczne ataki dały przewagę Włochom (8:10), którzy w środkowej części przejęli inicjatywę na parkiecie (12:16). W końcówce nie wypuścili już tej przewagi z rąk, skutecznie prezentowali się w ataku, a Polacy nie byli już w stanie wiele zdziałać i przegrali 18:25.

 

Najlepiej punktowali: Remigiusz Kapica (17), Mateusz Poręba (11), Mateusz Janikowski (10) – Polska; Diego Cantagalli (17), Daniele Lavia (13), Lorenzo Cortesia (11) – Włochy. Zmorą Polaków znów były błędy własne – popełnili ich w całym meczu aż 36, przy 27 pomyłkach rywali. Zdecydowanie gorzej od rywali punktowali zagrywką (3–9), nieco lepiej w ataku (44–42); bilans bloków był wyrównany (11–11).

Awans do półfinałów turnieju wywalczą dwie czołowe drużyny, a ostateczny układ tabeli grupy II ustali spotkanie Belgii z Rosją. Polacy w sobotę i niedzielę będą rywalizować o miejsca 5–8.

Polska – Włochy 1:3 (24:26, 25:22, 18:25, 18:25)

Polska: Wiktor Nowak, Mikołaj Sawicki, Sebastian Adamczyk, Remigiusz Kapica, Mateusz Poręba, Bartosz Firszt – Kamil Szymura (libero) oraz Rafał Prokopczuk, Mateusz Janikowski, Filip Grygiel, Kamil Kosiba.  
Włochy: Lorenzo Cortesia, Francesco Recine, Alessandro Acquarone, Diego Cantagalli, Daniele Lavia, Leonardo Mosca – Filippo Federici (libero) oraz Lorenzo Sperotto, Giovanni Sanguinetti.

 

WYNIKI ME JUNIORÓW (U–20) SIATKARZY