Benyamina był głównym kandydatem do gry w ataku Portowców, Delew od dwóch lat jest pewniakiem na prawym skrzydle, Załuska w poprzednim sezonie był podstawowym bramkarzem zespołu. Całą trójkę z gry w Legnicy wykluczyły kontuzje.

Sprowadzony z Hansy Rostock Benyamina doznał kontuzji podczas ostatniego sparingu Pogoni z Błękitnymi Stargard (5:2). Zderzył się głową z zawodnikiem rywali, a uraz był na tyle poważny, że Niemca odwieziono do szpitala najpierw w Szczecinie, a następnie w Berlinie. Wiele wskazuje na to, że trener Kosta Runjaic przez dłuższy czas nie będzie mógł korzystać z usług swego nowego piłkarza.

Znacznie lepsza sytuacja jest w przypadku Delewa i Załuski. - Spas ma drobny uraz. Raczej z nami nie pojedzie do Legnicy, ale nie jest to nic poważnego – przyznał szczeciński szkoleniowiec.

Załuska pod koniec ubiegłego sezonu przeszedł zabieg przepukliny i w okresie przygotowawczym początkowo trenował indywidualnie. W sparingach bramki Pogoni bronili zamiennie Łukasz Budziłek i Jakub Bursztyn. Runjaic nie chciał powiedzieć, którego z nich wpisze do pierwszej jedenastki na inaugurację sezonu.

- Obaj pojadą do Legnicy. Kto stanie w bramce, zobaczycie w piątek – mówił tajemniczo.

Poza tą trójką pozostali zawodnicy Pogoni są do dyspozycji niemieckiego szkoleniowca. Z nowych piłkarzy najbardziej prawdopodobny jest występ Radosława Majewskiego, który ma przejąć obowiązki kreowania gry po Jakubie Piotrowskim i Rafale Murawskim, którzy odeszli z klubu latem.

- Jesteśmy przygotowani do meczu z Miedzią. Nie będzie to łatwy mecz, ale to nic nowego. Miedź ma wielu ciekawych zawodników, w tym kilku doświadczonych. Beniaminkowie do startu w wyższej lidze podchodzą z dużym zapałem. Przed rokiem tak na początku grała Sandecja. My od wiosny graliśmy dobrze, jesteśmy stabilni i zapału też nam nie brakuje – powiedział szczeciński szkoleniowiec przed wyjazdem na Dolny Śląsk.

Mecz Miedzi z Pogonią odbędzie się w piątek o godz. 18.