A jak Anglia, która chciała w ramach hasła „football coming home” wrócić do domu z Pucharem Świata. Jednak ograniczoność środków czysto piłkarskich - a może i serducha - nie pozwoliło na to. Z 12 goli aż 8 strzelili po stałych fragmentach gry. Ktoś powie - i to trzeba umieć! Ba, to potrafi czynić cuda. Jednak Chorwacja pokazała, że liczy się też kultura gry w piłkę w połączeniu z charakterem. 

 

B jak Boniek. Jeśli ktoś normalnie komunikował się z polskiej ekipy w czasie stresującego Mundialu, to właśnie prezes PZPN. Po Mundialu Zbigniew Boniek też treściwie komunikował, o co chodzi, a często chodzi też o... o pieniądze. Boniek w wywiadzie dla „Polityki” powiedział: - Przed Euro dwa lata temu większość naszych piłkarzy była na szczycie, dzięki bardzo dobrej grze zmieniali kluby na lepsze, ze ścisłej europejskiej czołówki. A reprezentacja na tym korzystała, mecz o półfinał przegraliśmy w karnych. Od tamtej pory większość piłkarzy pierwszego wyboru w reprezentacji wskoczyła na inny poziom, jeśli chodzi o zarobki, ale sportowo cofnęła się. Taka jest brutalna prawda... Tytuł wywiadu? „Ognia nie było”. Ognia w sercach polskich piłkarzy – dodam od siebie, ale można to zinterpretować ze słów prezesa, który sam grał na trzech Mundialach, w 16 meczach...

 

Adam Nawałka przeciwko Senegalowi próbował odtworzyć skład z EURO 2016 – z meczu z Irlandią Północną. Szczęsny w bramce? Szczęsny w bramce. Prawa obrona? Piszczek? Piszczek!Środek – wiadomo Pazdan i grałby Glik, gdyby był zdrowy. A tak selekcjoner postawił na ulubionego, ale „topornego” Cionka. Lewa strona defensywy? Rybus, a nie Jędrzejczyk, ale już na EURO 2016 szykowany był Rybus, tyle że zwichnął bark... Pomoc? Błaszczykowski, Krychowiak, Mączyński i Grosicki – w Nicei. A w Moskwie? Błaszczykowski, Krychowiak, Zieliński, Grosicki. Tyle, że Krychowiak nie przypominał Pendolino z Euro, a jakiś skład z węglem. Osamotniony musiał się szarpać w defensywie, bo Zieliński to raczej piłkarz kreujący grę. Jak tu jednak kreować, skoro partnerzy grają słabo... Atak we Francji: Milik – Lewandowski. W Rosji? Milik – Lewandowski. Tyle, że teraz Milik był cieniem samego siebie. Ostatecznie skład obciążony piłkarzami z kłopotami, jak Błaszczykowski, Krychowiak i Milik, obciążony niefartownym Szczęsnym i ograniczonym technicznie Cionkiem przegrywa „na dzień dobry” z Senegalem i już jesteśmy pod ścianą.

Zbigniew Boniek zna smak Mundialu i... mówi jak jest... też o motywacji polskich piłkarzy... choć w Moskwie miał jeszcze nadzieję... 

 

Selekcjoner po turnieju mówi o błędach w zestawieniu składu na pierwsze spotkanie. Jednak kolosalne błędy popełnił również z Kolumbią. Dalej gra Piszczek, który – nie wiedzieć czemu – jest w katastrofalnej dyspozycji fizycznej. Chcemy w ustawieniu 1-5-2-2-1 grać defensywnie i kontrować, a tymczasem na ławce siedzi Grosicki... Po dwóch meczach jesteśmy skończeni w turnieju, jak w Korei w 2002 roku i Niemczech w 2006. Z Japonią wygrywamy 1:0, po asyście Kurzawy i golu Bednarka, co jeszcze raz unaocznia, jak Nawałka pomylił się z personaliami...

 

Warto jednak dodać, że Nawałka – w moim przekonaniu – był jednym z najlepszych selekcjonerów w historii. Na kanale „Prawda Futbolu” na You Tube pozwoliłem sobie na zestawienie 10 najlepszych. Nawałka znalazł się zaraz za Kazimierzem Górskim (III miejsce MŚ 74), Antonim Piechniczkiem (III miejsce MŚ 82 i 1/8 finału MŚ 86) i Jackiem Gmochem (5-6. miejsce w finałach MŚ 78). Z czterech wyzwań trzy można określić mianem zwycięskich – eliminacje ME 2016, finały EURO 2016 (1/4 finału) i eliminacje MŚ 2018 (z pierwszego miejsca, to Dania z naszej grupy musiała uczestniczyć w barażach). Jednak Mundial w Rosji to była klapa...

 

Zaraz po Mundialu w live „Dość świętych krów” na kanale „Prawda Futbolu” na YT sformułowałem kilka postulatów, którymi powinien się kierować nowy selekcjoner, Jerzy Brzęczek: 1. Chęć gry w reprezentacji, bez żadnego ale..., 2. Rządzi trener!, 3. Liczy się drużyna, 4. Gramy dla kibiców!, 5. Media? To fani pytają, a nie X, czy Y... 6. „Last but not least” - pamiętajcie, że jesteście idolami dzieci i młodzieży!

 

C jak Coutinho, czy raczej „Kołtinio”, jak mówił redaktor Dariusz Szpakowski. Pan Darek brawurowo żegnał się z Mundialami! Dla Mistrza Mikrofonu to były piłkarskie finały mistrzostw świata numer 11! Na dwóch pracował dla Polskiego Radia, a na dziewięciu dla TVP... Może jeszcze zmieni zdanie i wybierze się do Kataru w 2022 roku? Aż tak gorąco nie będzie. Szef FIFA Gianni Infantino potwierdził, że turniej wystartuje 21 listopada 2022 roku, a finał rozegrany zostanie 18 grudnia!

 

D jak Deschamps. Nie do przecenienia są zasługi trenera reprezentacji Francji w tytule! Nota bene to trzeci człowiek, który po tytuł mistrza świata sięgnął zarówno jako zawodnik, jak i trener – po Brazylijczyku Mario Zagallo i Niemcu Franzu Beckenbauerze. Na konferencji po finale padło pytanie pod adresem DD: „Co ludzie powinni zapamiętać jeśli chodzi o Francję na tym turnieju?”. Deschamps odparł: „Trudne pytanie. Jesteśmy mistrzami świata, a to oznacza, że lepiej sobie radziliśmy niż inni”. I sam siebie się zapytał: „Czy Francja jest pięknym mistrzem świata?”. Didier nie odparł „tak”, tylko powtórzył frazę: „Jesteśmy mistrzami świata”. Trener „Trójkolorowych” pokazał między innymi Nawałce i Loewowi, jak zmieniać drużynę między turniejami (Loew na pierwszy mecz ze Szwecją posłał 8 mistrzów świata z 2014 roku). Deschamps z kadry na finały EURO 2016 zabrał na Mundial do Rosji tylko 9 zawodników. 14 było nowych!

 

E jak Eden, Eden Hazard! Eden to biblijny raj... Cóż to byłby za raj, gdyby w finale 21. Mundialu spotkały się zespoły Belgii i Chorwacji. Ostatecznie tylko Chorwacja - po trzech dogrywkach, z których dwie kończyły się karnymi – wbiła się do finału, ale tam uległa Francji. Belgia uległa Francji w półfinale. Belgowie nie zamierzali czarować rzeczywistości. Thibaut Courtois powiedział: „To co zaprezentowała Francja to był antyfutbol”. A Eden Hazard dodał: „Gdybym tak miał wygrać z Francją, to wolę przegrać z Belgią”. W młodości kibicował „Trójkolorowym” - są zdjęcia z dzieciństwa, jak pozuje w koszulce z galijskim kogutem. Ba, piłkarskich szlifów nabrał we francuskim Lille, gdzie spędził 7 lat – najpierw 2 lata w juniorach, a później już w seniorach. Z Lille w 2012 roku przeszedł do Chelsea – za 40 milionów euro. Obecny kontrakt z „The Bleus” podpisany został do 2020 roku i klub kilka razy namawiał piłkarza, aby prolongował umowę. Jednak ten konsekwentnie odmawiał, a ojciec zawodnika sugerował, że chce wylądować w Realu. Mówi się, że stanie się to na dniach za – co najmniej - 140 milionów euro! Cóż to jednak za suma, przy tych, które padają na rynku transferowym całkowicie rozhuśtanym już rok temu, gdy Neymar przeszedł z Barcelony do PSG za 222 miliony euro. Zimą obrońca Virgil van Dijk zmienił Southampton na Liverpool za 85 milionów euro! Teraz bramkarz Allison Becker przeszedł z Romy do „The Reds” za 70 milionów euro. Tylko patrzeć kolejnych gigantycznych transakcji, które uświadamiają dwie sprawy – jak potężny jest piłkarski biznes w skali świata. A po drugie – jak brakuje, brzydko mówiąc, „towaru” na tym rynku!

 

F – jak finał! Każdy finał Mundialu przechodzi do historii, ale jedne przechodzą w stylu „do zapomnienia”, a inne „do zapamiętania”. I dyskutowania! 4:2 to częsty wynik w finale, ale przed laty. Po raz ostatni tak bramkostrzelny finał świat widział w 1966 roku, a więc na 8. Mundialu. A teraz był Mundial 21! Później było 4:1, 2:1, 3:1, 3:1, 3:2, 1:0, 0:0 (karne 3-2), 3:0, 2:0, 1:1 (karne 5:3), 1:0, 1:0... A teraz 6 goli, ale trochę szkoda, że 2 pierwsze dla Francji padły po kontrowersyjnych decyzjach sędziego... W pierwszych 7 Mundialach były następujące finały: 4:2, 2:1 (po dogrywce), 4:2, 2:1, 3:2, 5:2 (jedyny finał, ten z 1958 roku, który obfitował w większą liczbę bramek niż ten z 2018 roku) i 3:1...

 

G – jak gol! Padło ich 169 w 64 meczach turnieju, co daje średnią 2,64. Aż 12 samobójczych! Jedyny bezbramkowy mecz to Francja – Dania, gdy obie drużyny zadowalał właśnie ten wynik, aby znaleźć się w fazie pucharowej. Aż trzy razy padło 7 bramek – w meczach: Belgia – Tunezja 5:2, Anglia – Panama 6:1 i Francja – Argentyny 4:3. Ten ostatni mecz był najlepszym w turnieju, obok spotkania Belgia – Brazylia 2:1. W tym z kolei padły tylko trzy gole, bo genialnie dysponowany był Courtois, najlepszy bramkarz Mundialu. Charakterystyczne, że na Mundialu aż 45 procent padło po stałych fragmentach gry, z ataku pozycyjnego 29,6 procenta, po kontrach 15,4, w wyniku pressingu 10 procent. Gdyby wziąć pod uwagę mecze Bundesligi i Premier League w 2018 roku, to okaże się, że szczególnie znacząca jest liczba goli po stałych fragmentach gry! W Bundeslidze takich bramek było tylko 30,6 procenta, a w Anglii jeszcze mniej – 26 procent...

 

Ciąg dalszy na drugiej stronie.