Tajner o narciarstwie alpejskim: Po pierwsze dobra atmosfera

Zimowe
Tajner o narciarstwie alpejskim: Po pierwsze dobra atmosfera
Fot. PAP

Zdaniem prezesa PZN Apoloniusza Tajnera pierwszym krokiem do poprawy sytuacji w polskim narciarstwie alpejskim jest stworzenie dobrej atmosfery wokół niego. Liczy, że Maryna Gąsienica-Daniel sprawi na igrzyskach w 2022 r. w Pekinie miłą niespodziankę.

- Pierwsze zadanie jakie nas czeka, to zbudowanie pozytywnej atmosfery w narciarstwie alpejskim. Szukanie dobrego klimatu, w tym medialnego - powiedział szef PZN podczas sobotniej konferencji prasowej w Wiśle.

Jak dodał, z myślą o dobrym starcie polskich alpejczyków w 2022 r. związek zatrudnił austriackiego trenera Christiana Leitnera.

- Mamy cztery lata, aby stworzyć silną reprezentację. Dlatego dbamy już teraz, aby zawodnicy mieli najlepsze warunki, najlepszych fachowców, którzy podniosą ich poziom sportowy.

Jego zdaniem jest możliwe, aby najlepsza polska alpejka Gąsienica-Daniel mogła sprawić na najbliższych igrzyskach niespodziankę i walczyć o medal.

- Uważam, że jest to realne, ale nie mogę nic obiecywać. Za wcześniej jeszcze na takie deklaracje. Mam jeszcze cztery lata, aby popracować nad lukami. Jest nad czym pracować – powiedziała zawodniczka, którą szkoli Marcin Orłowski.

Podkreśliła, że ma stworzone dobre warunki pracy.

- Udało mi się przedłużyć umowę ze sponsorami. Jesteśmy zadowoleni ze współpracy. Od tego roku jestem też zawodniczką międzynarodowego teamu Atomic. To jest dla mnie duże wyróżnienie - powiedziała zawodniczka.

Już w poprzednim sezonie startowała na sprzęcie bardzo dobrej jakości, ale teraz będzie mogła testować większą jego ilość.

- To oznacza lepszy jego dobór.

Ma także nowego, doświadczonego serwismena z Włoch.

Nie czuje się "Justyną Kowalczyk narciarstwa alpejskiego”, chociaż jak ona niegdyś, jest obecnie jedyną zawodniczką w kadrze A.

- To byłoby za dużo powiedziane, nie jestem na takim poziomie, jak ona w swojej specjalności. Poza tym mamy przecież więcej alpejek niż ja. Mam nadzieję, że dotrą do pewnego poziomu i będziemy mogły wspólnie startować w Pucharze Świata. Mamy teraz tylko jedno miejsce w PŚ. Mam jednak nadzieję, że w sezonie 2018/2019 zacznę regularnie "wjeżdżać" do grona 30 najlepszych i wywalczę dla naszego kraju kolejne miejsce - powiedziała Gąsienica-Daniel, która urodziła się w 1994 r. w Zakopanem.

W sobotę, przed konkursem drużynowym Letniej Grand Prix w skokach narciarskich podpisano umowę z firmą AmerSports Polska na dostarczenie sprzętu polskim kadrom w narciarstwie alpejskim.

JW, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze