Usyk zwycięzcą turnieju WBSS! Ma wszystkie pasy w wadze junior ciężkiej

Sporty walki
Usyk zwycięzcą turnieju WBSS! Ma wszystkie pasy w wadze junior ciężkiej
fot. PAP

24 tysiące widzów oglądało w Moskwie historię: Ukrainiec Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO) został pierwszym pięściarzem w historii wagi junior ciężkiej, który zjednoczył cztery mistrzowskie pasy, wygrywając bez żadnych problemów z dotychczas niepokonanym Rosjaninem Muratem Gasijewem (26-1, 19 KO). Usyk został też zwycięzcą turnieju WBSS. "Wszystko, co robił Usyk było poza naszym zasięgiem" - powiedział po walce trener Gasijewa, jeden z najlepszych pięściarskich szkoleniowców świata - Abel Sanchez.

Usyk od początku pojedynku dominował zasypując rywala gradem ciosów wyprowadzanych na różnych płaszczyznach. Przede wszystkim był bardziej ruchliwy i precyzyjny. Gasijew z kolei próbował trafić rywala prawą ręką i osłabić ciosami na korpus. Ukrainiec jednak skutecznie kontrował Rosjanina. Po 12 rundach sędziowie nie mieli wątpliwości i orzekli jednogłośne zwycięstwo Usyka na punkty 120:108, 119:109 i 119:109.

 

Gasijewowi nie pomógł nawet jego kolega z sali treningowej Sancheza Gienadij Gołowkin, który specjalnie przyleciał do Moskwy. Porażka  - a właściwie zupełnie jednostronny przebieg walki  - musiała być  szokiem dla Sancheza. W jednym z wywiadów przed walką, zapytany czy nie obawia się, że znakomity technicznie Usyk nie da szans ciągle jeszcze uczącemu się boksu na najwyższym poziomie Gasijewowi, Sanchez odparł: "A widziałeś kiedyś, żeby mój pięściarz był zdominowany?". Dokładnie tak było jednak w Kompleksie Olimpijskim, co trener Gasijewa uczciwie przyznał zaraz po walce:

"Usyk stoczył fenomenalną walkę. Nie tylko doskonale się poruszał po ringu, ale było widać jego wielkie, międzynarodowe doświadczenie przeciwko 24-letniemu chłopakowi, który do tej pory radził sobie bardzo dobrze... ale dziś wyszło te jego zaledwie 25 walk amatorskich" - mówił Sanchez. "Miejmy nadzieję, że teraz, po powrocie do sali treningowej, te rzeczy, których brakowało, da się poprawić.
Plan na walkę? To miała być ciągła presja na Usyku. Wszyscy wiedzą, jak walczą trenowani przeze mnie pięściarze. Przecież nie myślałem, że Murat może być lepszy w boksowaniu od mistrza techniki, jakim jest Usyk. Skrócić dystans, zmęczyć go - taki był plan.
"Trafiliśmy na kogoś, kto moim zdaniem, zawalczył pojedynek życia. Usyk nie wyglądał tak dobrze przeciwko Briedisowi - a przeciwko Muratowi był fenomenalny. Wiedzieliśmy o tym, że nie ma sensu czekać na jedno uderzenie, mówiłem o tym Muratowi w narożniku chyba od 3 rundy. Wiedziałem też, że przegrywa rundę za rundą. W pewnym momencie, żeby go zmotywować, kiedy powiedział, że nie może znaleźć rytmu, zapytałem "To chcesz, żebym zatrzymał walkę?". Ale to nie miało znaczenia - wszystko co robił dziś Usyk było poza naszym zasięgiem. Podkreślę - tego wieczoru. Teraz czas na przerwę dla Murata bo to był przecież ciężki turniej, walka za walką - i o to chodziło. Na pewno odpoczynek od boksu, a później zobaczymy, jaka będzie dalsza droga Murata".

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze