W niedzielę Liverpool przegrał w Charlotte w Karolinie Północnej z Borussią Dortmund 1:3 swój pierwszy mecz na turnieju towarzyskim w USA International Champions Cup. W bramce "The Reds" wystąpił Niemiec Loris Karius, choć latem angielski klub kupił z Romy Alissona za rekordową kwotę jeśli chodzi o bramkarza 72,5 mln euro.

- Alisson jest zdesperowany, aby grać. Mógł do nas dołączyć tutaj w USA, ale to nie miało żadnego sensu. Miał długi i intensywny rok, bo był też podstawowym bramkarzem w reprezentacji Brazylii. Dlatego wysłałem go jeszcze raz na wakacje. Mogę powiedzieć, że zagra w Dublinie z Napoli - powiedział Klopp.

"The Reds" potrzebowali bramkarza po wpadce Kariusa w finale Champions League. W wyniku jego błędów stracili dwie bramki i ostatecznie przegrali z Realem Madryt 1:3. Później argumentowano, że piłkarz grał mając objawy wstrząśnienia mózgu po zderzeniu z obrońcą rywali Sergio Ramosem. Kolejny poważny błąd Karius popełnił w towarzyskim meczu z Tranmere Rovers. Dlatego w nowym sezonie będzie pełnił rolę zmiennika Alissona, a Belg Simon Mignolet zostanie przeniesiony do rezerw. Jednym z bramkarzy Liverpoolu jest też 19-letni Kamil Grabara.

Alisson spędził w Romie dwa lata, rozegrał 37 spotkań, w których 17 razy zachował czyste konto. Jest też reprezentantem Brazylii - wystąpił we wszystkich pięciu spotkaniach "Canarinhos" na mistrzostwach świata w Rosji.