Liga Mistrzów: Legijne deja vu. Czas na Nawałkę?

Piłka nożna

Historia – niestety – lubi się powtarzać. To trzeci z rzędu sezon, w którym samolot z napisem Legia Warszawa ma olbrzymi problem, by wystartować w nowym sezonie...

Tak było rok temu, gdy mistrz Polski kompromitował się z kazachską Astaną i mołdawskim Sheriffem Tyraspol, jeszcze pod wodzą Jacka Magiery. Tak było także przed dwoma laty, gdy Besnik Hasi co prawda awansował do Ligi Mistrzów, ale po wyraźnych mordęgach z AS Trencin i półamatorami z Dundalk. W ligowych pierwszych tygodniach też nie było wtedy kolorowo. W konsekwencji pracę stracił zarówno obecny trenerakadry U-20 jak i nie mający zbyt dobrych relacji z drużyną krnąbrny Albańczyk. Teraz stanie się podobnie?

Błądzić to rzecz ludzka, ale z pomyłek należy wyciągać wnioski i ich nie powielać. Na jakiej podstawie ktoś w klubie wierzył, że Dean Klafurić będzie w stanie idealnie przygotować zespół do ligowego i europejskiego wyzwania? Na dobrą sprawę, skoro był on głównym współpracownikiem Romeo Jozaka, na którego wylano kubeł pomyj, to wraz z nim powinien się pakować. Owszem, wygrał Puchar Polski, dokończył zwycięsko Ekstraklasę, ale przecież gdy przejmował drużynę powiedziano mu jasno: Jesteś do końca sezonu. Potem zatrudniamy innego szkoleniowca.


Z nikim się nie dogadano, więc został Chorwat. Na jak długo? Jego dni są policzone tak samo jak w przypadku Hasiego i Magiery. Piłkarze, którzy jeszcze nie dawno zachwycali się tym, jak odżyli po krytykującym ich otwarcie Jozaku, nie wiedzą jak mają grać i nie mają siły do biegania. Kontuzja goni kontuzję. Widoków na lepszą przyszłość brak.


Według niektórych zbawieniem ma być Adam Nawałka. Wczoraj usłyszałem nawet, że powinien polecieć już na rewanż. Ale co to może zmienić? Były selekcjoner nie dość, że ani nie decydował o transferach ani o przygotowaniach na razie może liczyć tylko na magię swojego nazwiska. I najważniejsza sprawa: przy Łazienkowskiej nie ma Lewandowskiego, Krychowiaka, Grosickiego czy Glika…

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze