Reprezentant Polski udzielił obszernego wywiadu włoskim dziennikarzom, w którym poruszonych zostało wiele kwestii. Pierwsza dotyczyła stanu zdrowia wychowanka Rozwoju Katowice oraz niedawnego mundialu w Rosji. - Czuję się dobrze. Z moimi kolanami wszystko jest już w porządku. Mistrzostwa Świata były dla nas rozczarowaniem, ponieważ nie udało się wyjść z grupy. Niestety, ale graliśmy źle i popełniliśmy wiele błędów. Wróciliśmy do kraju mocno zawiedzeni, ale teraz zaczyna się nowy sezon – przyznał Milik.

 

W poprzednim sezonie Serie A ekipa Napoli była blisko zdetronizowania Juventusu, ale ostatecznie to Stara Dama okazała się lepsza. 24-latek wierzy, że wreszcie uda się osiągnąć sukces. - Chcemy wygrać coś ważnego. W poprzednim sezonie graliśmy naprawdę dobrze, ale nie udało się nic wygrać, więc być może w tym roku będzie inaczej. Cel podstawowy? Zdobywać bramki. To odpowiedzialność, która spoczywa na wszystkich. Nieważne gdzie grasz – w Napoli, Juve lub gdzieś indziej. Napastnicy muszą strzelać gole, to jest nasza praca. Czy jest jakaś bramka, którą pamiętam szczególnie? Miło wspominam trafienie przeciwko Sampdorii – stwierdził Polak.

 

Milik wypowiedział się także na temat fanatycznych kibiców spod Wezuwiusza. - Z niecierpliwością czekamy na początek nowego sezonu. Chcemy ciężko pracować. Kibice? Ciężko wytłumaczyć ten fenomen. Nigdzie indziej nie widziałem tego co dzieje się w Neapolu. Byłem w Ajaksie, w Niemczech, ale kibicowanie tutaj jest niesamowite. Również poza miastem wszyscy cię obejmują. Piłka nożna to całe życie dla tych ludzi, to coś pięknego i szalonego. Kiedy przebywam z rodziną, wówczas pragnę mieć spokój, ale z drugiej strony pracujemy, żeby doświadczać takich chwil, w których kibice są w tobie zakochani – rzekł. Czy będę bohaterem Napoli? Chcę grać wiele spotkań, od pierwszych minut i dobrze się prezentować. Chcę dobrze wyglądać pod względem fizycznym, a jeżeli tak się stanie, wówczas wszystko jest możliwe. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli i tak jak chce drużyna – powiedział.

 

Włoscy dziennikarze porównali reprezentanta Polski do Edinsona Cavaniego, który w przeszłości grał w barwach Napoli. - Jest bardzo silny i wszyscy o tym wiedzą. Nie czytam wywiadów, ani żadnych komentarzy. Skupiam się na mojej pracy. Obecnie Cavani jest silniejszy ode mnie, darzę go sporym szacunkiem, gra w jednym z najlepszych zespołów na świecie. Treningi z Ancelottim różnią się od tych z Sarrim. Ciężko powiedzieć kiedy będę w formie na sto procent. Na urlopie miałem dużo wypoczynku. Potrzebuję trochę czasu, aby wrócić do pełni dyspozycji. Czy ustaliłem sobie limit bramek? Każdy wynik jest w zasięgu, ale nie patrzę na liczby. Dla mnie to nie ma znaczenia. Musimy skupiać się na każdym kolejnym meczu. Scudetto? Wszyscy chcemy je wygrać. Od trzech lat gramy dobrze, ale bez sukcesu. W tym roku wierzę, że będzie lepiej. Nie chcemy prognozować, ale chcemy pokazać się z dobrej strony – skwitował.

 

Na koniec napastnik klubu z Neapolu wypowiedział się na temat przygotowań do nowego sezonu oraz transferu Cristiano Ronaldo do Juventusu. - To dobrze, że możemy grać przeciwko takim ekipom jak Liverpool i Borussia Dortmund. To dla nas duże doświadczenie i miejmy nadzieję, że to pomoże nam dobrze wejść w nowy sezon. Ronaldo w Juve? To razem z Messim najlepszy piłkarz na świecie, cóż więcej można powiedzieć. Bardzo go szanuję, ale liczy się zespół, a nie indywidualności. Czy mogę coś obiecać kibicom? Nie chcę nic deklarować w tym momencie.