W poprzednim sezonie 25-letni Kurzawa zapisał na swoim koncie cztery bramki i dorzucił 22 asysty. Walnie przyczynił się do tego, że Górnik Zabrze jako beniaminek zajął czwarte miejsce w lidze i awansował do europejskich pucharów. Jego postawę docenił Adam Nawałka, który powołał pomocnika na mistrzostwa świata w Rosji. W nich Biało-Czerwoni zawiedli, ale Kurzawa zebrał pochlebne recenzje, bowiem wystąpił w ostatnim meczu grupowym, wygranym z Japonią 1:0 i zaliczył kluczowe podanie przy trafieniu Jana Bednarka.

 

Jeszcze przed mundialem Kurzawa zaznaczył, że rozstaje się z Górnikiem i wydawało się, że ustawi się po niego spora rzesza klubów. Rzeczywistość okazuje się być zupełnie inna, bowiem sezon ligowy został już zainaugurowany, a reprezentant Polski wciąż nie ma pracodawcy.

 

Tygodnik France Football sugeruje jednak, że już niedługo po utalentowanego piłkarza mogą zwrócić się francuskie kluby, które nie musiałby wydawać żadnych pieniędzy na pozyskanie wartościowego zawodnika. Dziennikarze znad Sekwany przytaczają przede wszystkim statystyki Polaka, które mogą robić wrażenie. Czy któraś z drużyn z Ligue 1 skusi się na taki transfer?

 

Kurzawa mógłby zatem pójść w ślady m.in. Grzegorza Krychowiaka, Kamila Grosickiego i Kamila Glika. Niewykluczone jest także pozostanie 25-latka w Polsce.