Stolarczyk: Liczyć się będzie tylko zwycięstwo

Piłka nożna
Stolarczyk: Liczyć się będzie tylko zwycięstwo
Fot. Cyfrasport

- Może to zabrzmi jak banał, ale po ostatnim remisie z Arką Gdynia, w spotkaniu z Miedzią Legnica liczyć się dla nas będzie tylko zwycięstwo – powiedział trener piłkarzy Wisły Kraków Maciej Stolarczyk, przed piątkowym meczem z beniaminkiem ekstraklasy.

W starciu z Arką (0:0) wiślacy, pokazali się z niezłej strony, ale wykazali się jednocześnie sporą nieskutecznością, zmarnowali kilka bardzo dogodnych sytuacji, a Rafał Boguski nie potrafił nawet wykorzystać rzutu karnego.

- Pracowaliśmy nad poprawą skuteczności w tym tygodniu, ale najwięcej czasu poświeciliśmy pewnym elementom związanym z organizacją naszej gry. Jak już mówiłem wcześniej zdobywanie bramek chcemy rozłożyć na cały zespół – wyjaśnił Stolarczyk.

Szkoleniowiec Wisły przyznał też, że wyznaczył nowego egzekutora rzutów karnych, ale nie chciał zdradzić jego nazwiska.

Sytuacja kadrowa zespołu nie uległa istotnym zmianom. Wciąż rehabilitację po kontuzjach przechodzą: Zoran Arsenic, Mateusz Lis, Tobor Halilovic i Matic Palicic. Dwaj pierwsi są już bliscy powrotu do normalnych treningów i mają dołączyć do kolegów w poniedziałek.

Wszystko na to wskazuje, że do dyspozycji Stolarczyka będzie Marcin Wasilewski. Stoper Wisły w spotkaniu z Arką został pobijany (stłuczenie podudzia) i w tym tygodniu przechodził zabiegi rehabilitacyjne. Klubowy lekarz dał mu jednak "zielone światło" na grę w piątkowym meczu.

Miedź w swoim pierwszym spotkaniu w ekstraklasie pokonała przed tygodniem Pogoń Szczecin 1:0. Trener Stolarczyk uważnie analizował jej grę.

- Mimo że Miedź jest beniaminkiem, to posiada w swoim składzie doświadczonych zawodników, którzy wiedzą na czym polegają rozgrywki w ekstraklasie i jaka jest jej specyfika – nie ma wątpliwości szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".

Przed sezonem Wisła przeszła ogromną rewolucję kadrową, a klub cały czas zmaga się z problemami finansowymi. W ubiegłym tygodniu rozwiązano kontrakt z Franem Velezem, który tłumaczył, że powodem tego była chęć powrotu do Hiszpanii, gdzie przebywa jego chora córka. Tymczasem kilka dni później Velez podpisał umowę z greckim Arisem Saloniki. Wisła wyraziła oburzenie takim postępowaniem zawodnika i rozważa podjęcie kroków prawnych w celu dochodzenia roszczeń finansowych. Cały czas pojawiają się też informacje, że inni piłkarze również rozglądają się za innymi klubami.

- Chcę mieć wokół siebie ludzi, którzy chcą grać dla Wisły. Nikt teraz mnie nie informował, że pragnie odejść. Każdy ma kontrakt i jest to dla mnie rzecz nienaturalna, że tego typu sytuacja się pojawia. Umowa obowiązuje dwie strony, ale dla mnie istotne jest to, że ludzie, których mam w szatni chcą tutaj być i chcą zrobić wszystko, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Taką mam od nich deklarację i to mi wystarczy. A czy jestem psychologiem? To jest część roli, jaką musi pełnić trener. W każdym miejscu gdzie się pracuje są pewne realia i trzeba się z nimi zmierzyć. Ja zdaję sobie sprawę z czym musimy się tutaj zmierzyć, ale kluczową dla nas walką jest ta z najbliższym przeciwnikiem, czyli Miedzią Legnica. A cała reszta to rzeczy, które zostawiam z boku. Staram się jak najlepiej przygotować zespół do tego, co nas czeka w nadchodzącym meczu – tak skomentował tę sytuację trener Stolarczyk.

Przyznał też, że wciąż trwają starania, aby wzmocnić zespół.

- Szukamy wśród zawodników, którzy są niezadowoleni z pozycji w swoich zespołach, nie grających lub takich, którzy nie mają jeszcze klubu, ale takich jest niewielu. Dlatego musimy jednak bardzo dokładnie analizować dostępne kandydatury – wyjawił.

Piątkowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 20.30. Będzie to dopiero trzeci oficjalny mecz pomiędzy tymi zespołami. Wcześniej zmierzyły się ze sobą w sezonie 1994/95 na poziomie ówczesnej drugiej ligi. W Legnicy wygrała Miedź 1:0, a w Krakowie lepsza była Wisła, która zwyciężyła 2:0.

JW, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze