Wisła zaczęła podobnie jak przed tygodniem z Arką Gdynia – starała się długo utrzymywać przy piłce i mozolnie rozgrywać atak pozycyjny. Beniaminek z Legnicy grał jednak zdecydowanie odważniej i nie zamierzał się tylko bronić. W 12. minucie Henrik Ojamaa oddał strzał z około 20 metrów i Michał Buchalik miał ogromne problemy ze skuteczną interwencją. Omar Santana popisał się znakomitym podaniem do Petteriego Forsella. Fin znalazł się w sytuacji sam na sam z Buchalikiem, ale bramkarz Wisły w odpowiednim momencie rzucił mu się pod nogi i zażegnał niebezpieczeństwo.

Wiślacy też przeprowadzili kilka niezłych akcji, ale nie potrafili dojść do dobrej pozycji strzeleckiej, gdyż obrońcy Miedzi nadążali ze skutecznymi interwencjami.

Dopiero tuż przed przerwą Rafał Pietrzak dośrodkował z rzutu rożnego, Marcin Wasilewski oddał strzał głową. Zasłonięty nieco Łukasz Sapela odbił piłkę przed siebie, ale ze skuteczną dobitką pospieszył Zdenek Ondrasek. Dla Czecha był to dziesiąty gol w barwach Wisły i pierwszy od 4 marca 2017 roku.

Tuż po przerwie wiślacy wyprowadzili znakomity kontratak. Patryk Małecki podał ze skrzydła do wbiegającego w pole karne Dawida Korta, a ten tylko musiał dostawić nogę, aby umieścić piłkę w siatce. To było pierwsze trafienie Korta dla Wisły. Latem pomocnik ten przeniósł się na Reymonta z Pogoni Szczecin.

Za moment powinno być 3:0. Tym razem lewą stroną popędził Pietrzak, podał w pole karne do Ondraska, a piłka po strzale Czecha odbiła się od słupka.

W 68. minucie Maciej Sadlok w niegroźnej sytuacji sfaulował Fabiana Piaseckiego i arbiter podyktował rzut karny dla Miedzi. "Jedenastkę" pewnym strzałem wykorzystał Marquitos i przywrócił nadzieję legniczanom na odrobienie strat.

Końcówkę wiślacy grali bardzo nerwowo i już w doliczonym czasie gry goście mogli doprowadzić do remisu. Piasecki oddał strzał z kilku metrów, a fantastyczną paradą popisał się Buchalik. To dzięki niemu krakowianie mogli cieszyć się z trzech punktów.

Na meczu obecny był trener reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek.

Wisła Kraków – Miedź Legnica 2:1 (1:0)

Wisła: Michał Buchalik - Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak - Rafał Boguski (82. Martin Kostial), Vullnet Basha, Dawid Kort (87. Kamil Wojtkowski, Jesus Imaz (73. Patryk Plewka), Patryk Małecki - Zdenek Ondrasek.
Miedź: Łukasz Sapela - Grzegorz Bartczak, Jonathan de Amo, Tomislav Bozic, Frank Adu Kwame - Wojciech Łobodziński, Rafał Augustyniak (59. Marquitos), Omar Santana, Petteri Forsell (59. Łukasz Garguła), Henrik Ojamaa (64. Fabian Piasecki) - Mateusz Piątkowski.

Bramki: 1:0 Zdenek Ondrasek (43), 2:0 Dawid Kort (49), 2:1 Marquitos (69-karny).

Żółte kartki: Jakub Bartkowski, Vullnet Basha, Jesus Imaz, Maciej Sadlok (Wisła), Omar Santana, Rafał Augustyniak, Marquitos (Miedź).

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin). Widzów: 9517.