Nie do końca udana okazała się inauguracja nowego miejskiego stadionu żużlowego w Łodzi. Zepsuł ją deszcz, który pozwolił na rozegranie tylko dwóch biegów niedzielnego meczu żużlowców Orła z drużyną Zdunek Wybrzeże Gdańsk w ramach 11. kolejki 1. ligi.

Dopiero w ósmym spotkaniu Orła w tym sezonie łódzcy kibice mogli dopingować swoją drużynę w swoim mieście. Wcześniej musiała ona jeździć na torach rywali, ponieważ w Łodzi trwała budowa nowego stadionu, na którym w niedzielne popołudnie zasiadło ponad 5 tysięcy fanów. Byłoby ich znacznie więcej, lecz ze względu na wciąż trwające prace wykończeniowe i porządkowe, imprezę można było przeprowadzić z ograniczoną widownią.

- To wielkie święto tych, którzy kochają czarny sport w naszym mieście. Jestem bardzo szczęśliwa, że ten obiekt powstał. Żeby zobaczyć go w pełnej krasie trzeba jeszcze chwilę poczekać i myślę, że będziemy otwierać go sukcesywnie na każdym meczu Orła. Już dziś możemy jednak powiedzieć, że mamy w Łodzi kolejne miejsce do integracji i wspólnego kibicowania naszym drużynom – przyznała jeszcze przed meczem prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Święto zepsuła jednak pogoda, bowiem tuż przed rozpoczęciem spotkaniem zaczęło padać. W efekcie udało się rozegrać tylko dwa biegi, w których górą byli zawodnicy z Gdańska (prowadzili 9:3). Mimo długiego oczekiwania, opady nie ustały i w końcu - ze względu na zły stan toru - sędzia podjął decyzję o przerwaniu zawodów.

- Żal kibiców, których wielu przy okazji otwarcia stadionu po raz pierwszy przyszło na żużel. Mam nadzieję, że dziś nie zniechęcili się do tego sportu. Kiedyś mówiłem i walczyliśmy o to, by ten obiekt miał dach nie tylko nad trybunami, ale też nad torem. Dziś to się potwierdziło. Wierzę jednak, że na kolejnych meczach będzie komplet i zawsze będzie świeciło nam słońce – powiedział prezes Orła Witold Skrzydlewski.

Nowa motoarena powstała w bezpośrednim sąsiedztwie starego, wysłużonego i częściowo zburzonego już obiektu przy ul. 6 Sierpnia. Jej budowa trwała od 2016 roku i według początkowych planów inwestycja za 43,8 mln zł miała być gotowa we wrześniu ubiegłego roku. Termin jej zakończenia przesuwano jednak kilka razy.

Gotowy obiekt będzie mógł pomieścić pod dachem 10 tys. widzów, w tym 700 miejsc przeznaczono dla VIP-ów, 50 prasowych oraz 20 dla osób niepełnosprawnych. W trybunie wschodniej znajdują się park maszyn oraz zaplecze sportowe, a po przeciwległej stronie - od al. Włókniarzy - wbudowany w trybunę budynek obsługi obiektu.

Jak zapewnił szef Głównej Komisji Sportu Żużlowego Piotr Szymański, spełnia on wszelkie wymogi krajowych i międzynarodowych federacji. Dodał, że to jedna z najlepszych tego typu aren w Europie. - Szczególnie wyróżnia ją bliskość trybun od toru - wskazał.

Z kolei tor cechuje nachylenie nawierzchni i inna geometria każdego z łuków.

Nowy termin meczu z Wybrzeżem nie został jeszcze ustalony. Orzeł pozostał na siódmym miejscu w tabeli 1. ligi. Z siedmiu rozegranych do tej pory spotkań wygrał jedno, raz zremisował oraz doznał pięciu porażek. Teraz łódzkich żużlowców czeka co najmniej siedem ligowych meczów na nowym łódzkim obiekcie. Kolejny już w poniedziałek, w którym o godz. 18.15 podejmą łotewski Lokomotiv Daugavpils.