O relacji na linii Martial - Mourinho mówiło się wiele i nie jest ona najlepsza. Francuzowi nie podoba się choćby to, że musi grać na skrzydle, bo zdecydowanie bardziej preferuje rolę typowej "dziewiątki". Do tego w ostatnim czasie podpadł trenerowi tym, że nie zjawił się na czas podczas obozu przygotowawczego. Wcześniej otrzymał pozwolenie na jego opuszczenie ze względu na urodziny dziecka, jednak minął tydzień, a on cały czas nie wrócił.

W związku z tym w mediach codziennie huczy o odejściu Martiala, którego jednak Mourinho nie chce oddać innemu klubowi z Premier League, a sam piłkarz chciałby właśnie pozostać na Wyspach Brytyjskich. Sytuacja jest więc patowa, a do zakończenia okienka transferowego pozostało coraz mniej czasu. Klub na razie nie podjął decyzji odnośnie ewentualnych przenosin, ale postanowił ukarać go za niesubordynację. Na Francuza nałożono karę w wysokości około 180 tysięcy funtów, na co składają się jego dwie tygodniowe pensje.

Czy to jeszcze przekona Martiala do odejścia?