O odejściu Vidala z Bayernu mówi się niemal od początku okna transferowego, jednak w ostatnich dniach sprawy nabrały realnych kształtów. Chilijski pomocnik, który w ostatnich miesiącach daleki był od swojej najlepszej dyspozycji miał zasilić rosnący w siłę Inter Mediolan, jednak z umowy prawdopodobnie nic nie wyjdzie.
 
Do gry raz jeszcze wkroczyła bowiem FC Barcelona, która śladem ostatniego transferu Malcoma planuje "wykiwać" Włochów. Po niepowodzeniu transferu Adriena Rabiota z PSG mistrz Hiszpanii potrzebuje zastępstwa za Paulinho i wybór miał paść właśnie na 31-latka.
 
Vidal ma kosztować 30 milionów euro, a w ostatnich latach był przecież światową czołówką na pozycji środkowego pomocnika. W ostatnim sezonie jednak stracił formę i nie był czołową postacią mistrza Niemiec, ustępując miejsca między innymi Thiago Alcantarze. W drugiej połowie sezonu był tylko rezerwowym, a końcówkę rozgrywek stracił z powodu kontuzji kolana.
 
Kolejnym zawodnikiem, który może opuścić Monachium jest ktoś z dwójki Thiago, Jerome Boateng.