Swoboda: Jest za ciepło, ale nie powinnam się tłumaczyć pogodą

Inne

Jest za ciepło, chociaż nie powinnam tłumaczyć się pogodą. (...) Na rozgrzewce wyglądało to bardzo dobrze, ale zawsze jak wcześniej wyglądam dobrze, to potem jest słabo na starcie - tłumaczy Ewa Swoboda. Polka odpadła w drugim półfinale biegu kobiet na 100 m.

Adrian Brzozowski: 11:30 – lepiej niż w eliminacjach. To jest to, co teraz biegasz, czy jednak miałaś trochę większe oczekiwania przed tym biegiem?

Ewa Swoboda: Oczekiwania oczywiście były większe, no ale co ja poradzę? Jest za ciepło, chociaż nie powinnam tłumaczyć się pogodą, ale było mi za ciepło i nic nie da się zrobić. Na rozgrzewce wyglądało to bardzo dobrze, ale zawsze jak wcześniej wyglądam dobrze, to potem jest słabo na stracie. 11:30 to naprawdę nie jest zły czas. Teraz na spokojnie trzeba przejrzeć ten bieg, z trenerką podyskutujemy o tym, co można poprawić.

A.B: Szybki bieg. Twój piąty czas, ale patrząc na rywalki to było naprawdę szybko.

E.S: Pewnie swoją kategorię wiekową wygrałam. To był naprawdę szybki bieg i nie wiem czego zabrakło. Myślę, że po prostu skupienia. Nie mogłam się skupić i tyle.

A.B: Widzieliśmy w tym sezonie Ewę Swobodę w różnych wersjach. Jest uśmiech, czyli wielkiego zdenerwowania na siebie nie ma?

E.S: Nie będę się denerowować, bo nie ma sensu, jeszcze bym sobie makijaż rozmazała. Na spokojnie, na chłodno do tego podchodzę. Myślałam, że przynajmniej będzie 11:20, no ale jak nie teraz, to później.

Adrian Brzozowski, JW, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze