Gdy okienko transferowe powoli zbliża się do końca, zaś w samej Anglii skończy się już w czwartek, Courtois postanowił dopiąć swego i wymusić na władzach Chelsea przenosiny do Madrytu. W tym celu opuścił dwie sesje treningowe i rozpoczął swój "strajk". Brązowy medalista mistrzostw świata ma kosztować Królewskich około 40 milionów euro.
 
To zaledwie połowa kwoty, na jaką wyceniony został Kepa Arrizabalaga, bramkarz Athletiku Bilbao. Chelsea stanęła pod murem i w krótkim czasie musiała zorganizować sobie następcę Belga, a wybór padł właśnie na 23-latka. Ten pół roku temu miał przenieść się... do Realu, jednak wówczas Zinedine Zidane nie chciał wydać na niego 25 milionów funtów i pozostał przy Keylorze Navasie, licząc na duży transfer bramkarza za kilka miesięcy.
 
Kepa podpisał wówczas nową umowę, na mocy której klauzula odejścia wynosiła aż 80 milionów euro. The Blues postanowili ją wypełnić w trybie natychmiastowym.
 
Tym samym jednokrotny reprezentant Hiszpanii (zadebiutował w listopadzie 2017 roku, był w 23-osobowym składzie La Furia Roja na MŚ w Rosji) zostanie najdroższym bramkarzem w historii futbolu. Z tego tytułu niezbyt długo nacieszył się Alisson Becker, który kilka tygodni temu zamienił AS Roma na Liverpool za 70 mln euro. Pobił wówczas rekordowy transfer Gianluigiego Buffona z... 2001 roku. Brazylijczykiem interesował się także klub z Londynu, jednak wówczas transfer Courtoisa utknął w martwym punkcie. Arrizabalaga to także nowy najdroższy hiszpański piłkarz w historii - pobił Alvaro Moratę, który za 15 milionów mniej trafił przed rokiem... do Chelsea.
 
Kepa będzie nowym rywalem Marcina Bułki, który wciąż może zostać włączony do pierwszego zespołu. Formalności mają zostać dopięte w środę.