Adrian Brzozowski: 12,96 s, to Twój wynik, drugi w eliminacjach. Zadowolona, bo inaczej być nie może?
 
Karolina Kołeczek: Wygrałam swoją serię eliminacyjną i bardzo mnie to cieszy! W tym roku seria jest stabilna, biegam poniżej 13 sekund i mam ambitne cele na te mistrzostwa. Jutro mogą być większe powody do radości i zmierzymy się z jeszcze większą stawką.
 
Wyciągnijmy trochę wniosków. Jak zapatrujesz się na to, co cię czeka w półfinale?
 
Zależy na kogo trafię. Trochę szczęścia trzeba mieć. Na finał trzeba będzie biegać około 12,85. Naprawdę trzeba będzie się mocno zmobilizować i powalczyć. Wszystko jest w moim zasięgu, muszę mieć swój dzień.