Brazylijski skrzydłowy chwalił sobie pracę z Conte, lecz ich dobra relacja nie trwała wiecznie. Pod koniec zeszłego sezonu Willian wielokrotnie gryzł się w język i powtarzał, że będzie w stanie powiedzieć coś więcej, ale tylko w określonych warunkach - czyli po zwolnieniu włoskiego trenera. Najpoważniejszym dowodem na niechęć piłkarza było jednak zdjęcie na Instagramie przedstawiające Chelsea tuż po wywalczeniu Pucharu Anglii: Conte został... zasłonięty przez odpowiednie filtry z tego portalu społecznościowego.

 

Stało się niemal jasne, że jeśli Conte pozostanie na Stamford Bridge - co nie było raczej prawdopodobne - to miejsca dla Williana raczej nie znajdzie. Włoch został jednak zwolniony, a w jego miejsce przyszedł Maurizio Sarri. I to była znakomita wiadomość dla Brazylijczyka, któremu ofensywny styl byłego trenera Napoli powinien odpowiadać.

 

Willian miał latem oferty z innych klubów - między innymi z Barcelony - ale pozostał na Stamford Bridge. Pod jednym warunkiem mógł jednak odejść.

 

- Czy byłbym tutaj, gdyby Conte został? Nie ma mowy, nie. Jestem tutaj, bo chcę graćdla Chelsea. Odejdę, jeśli Chelsea będzie tego chciała - przyznał.