W poniedziałek Son razem z kadrą wylądował w Indonezji, w której odbędą się igrzyska. W turnieju piłki nożnej wystąpi 25 drużyn. Korea w grupie zmierzy się z Kirgistanem, Malezją i Bahrajnem. Wydaje się, że nie są to zbyt wymagający rywale, ale celem "Wojowników Taegeuk" jest wygranie całego turnieju.

 

Najbardziej zależeć będzie zwłaszcza napastnikowi "Spurs". W Korei Południowej każdy mężczyzna do 28 roku życia musi odbyć obowiązkową służbę wojskową. W pewnych przypadkach może być jednak z niej zwolniony. Takim przypadkiem są m.in. zasługi sportowe dla kraju. Son jak na razie z reprezentacją nic nie wygrał.

 

Podczas mistrzostw świata 2018 razem z kolegami nie przebrnął fazy grupowej, w której Korea rywalizowała z Niemcami, Meksykiem i Szwecją. W 2002 roku Korea Południowa razem z Japonią organizowały mundial. Wtedy Koreańczycy zaskoczyli wszystkich zajmując czwarte miejsce. Cała drużyna została zwolniona ze służby wojskowej.

 

Sytuacja Sona jest nie najlepsza, dlatego Tottenham nie robił mu problemów z wyjazdem. 26-latek opuści trzy mecze ekipy "Spurs". Jeżeli nie zdobędzie złotego medalu igrzysk, to ostatnią szansą będą styczniowe mistrzostwa Azji. Brak sukcesu spowoduje, że na 21 miesięcy będzie musiał zrezygnować z piłki.