Marcin Feddek: Panie selekcjonerze, mija miesiąc od momentu, kiedy zostało ogłoszone nazwisko Jerzego Brzęczka jako nowego selekcjonera. Mam wrażenie, że był to chyba najbardziej intensywny okres w pracy trenerskiej Jerzego Brzęczka.

 

Jerzy Brzęczek: Jeżeli popatrzymy na jazdy, podróże, obserwowanie meczów, to na pewno tak. Jeżeli chodzi o pracę czysto trenerską, to niestety nie, ponieważ te pierwsze zajęcia z piłką, z zawodnikami będą dopiero we wrześniu. To jest ta największa i podstawowa różnica w byciu trenerem w drużynie klubowej, a bycie selekcjonerem.

 

Wiem, że spotyka się pan z piłkarzami, więc zapytam wprost czy ktoś zrobił na panu dobre wrażenie? Czy kogoś oprócz Łukasza Piszczka, który zrezygnował z kadry, trzeba było specjalnie przekonywać? Pamiętam, że już za kadencji Adama Nawałki pojawiały się takie sygnały, że Kamil Glik chce sobie odpuścić grę w reprezentacji.

 

Powiem szczerze, że te rozmowy, które przeprowadziłem z zawodnikami, szczególnie z tą grupą, o której pan powiedział, gdzie były takie głosy z tyłu, że ewentualnie jeden lub drugi ma taki zamiar zakończenia gry w reprezentacji, to nie odczuwałem takiej sytuacji. Wręcz przeciwnie. Ci zawodnicy zdają sobie sprawę, że te mistrzostwa świata im nie wyszły, ale myślę, że są jeszcze na takim etapie, w takim wieku, w takiej formie fizycznej i piłkarskiej, że będą walczyć, aby tę złą opinię po mundialu jednak zamazać.

 

M.in. był pan w Wolfsburgu, więc zapytam co u Kuby Błaszczykowskiego? Czytałem pana wypowiedź, że Kuba dał za mało na mistrzostwach, że mógł dać więcej. Czy Kuba nadal będzie tym zawodnikiem, który będzie wiodącą postacią? Czy właśnie w ten sposób pan go spostrzega?

 

Ja mam nadzieję, że tak będzie. Oczywiście będąc w Wolfsburgu, to było przy okazji meczu towarzyskiego Wolfsburg – Napoli. Patrząc na ostatnie mecze Wolfsburga w ostatnich miesiącach, było to z pewnością bardzo dobre spotkanie tej drużyny zakończone zwycięstwem 3:1. Te trzy dni, które spędziłem w Wolsfbrugu było bardzo ważne z dwóch powodów. Miałem okazję porozmawiać z trenerem Ancelottim, z trenerem Labbadią, popatrzeć na treningi Napoli, także myślę, że można było się przekonać jak jeden z najlepszych trenerów na świecie przygotowuje drużynę, prowadzi ją. Również to przyjęcie ludzi z Napoli było fantastyczne. Od trenera Ancelottiego otrzymałem zaproszenie na mecz do Włoch, więc na pewno było to bardzo pożyteczne. Odnośnie do Kuby, to kwestia najważniejsza i podstawowa to jest jego zdrowie. Myślę, że jak będzie wszystko w porządku, to na pewno będzie miał szansę, żeby grać w drużynie Wolfsburga, a to mam nadzieję, że będzie się przekładać na grę w reprezentacji. To jest zawodnik, który z jednej strony ma już swoje lata, jest doświadczony i na pewno kiedy nie będzie miał problemów zdrowotnych, to jest w stanie dać dużo tej reprezentacji i dużo młodszym zawodnikom, którzy zaczną pojawiać się w tej reprezentacji, a nie mają doświadczenia.

 

Na tym etapie przygotowań wszystko jest w porządku?

 

Wszystko jest w porządku. Oczywiście tak jak większość reprezentantów, nie tylko z naszego kraju, Kuba do drużyny klubowej, do treningów dołączył troszeczkę później, więc ci zawodnicy na pewno trochę inaczej są prowadzeni, ale myślę, że na tę chwilę wszystko jest w porządku. Wystąpił ponad dwadzieścia minut w tym spotkaniu na które przyjemnie było patrzeć.

 

Rozmowa z Jerzym Brzęczkiem w załączonym materiale wideo. Więcej w niedzielnym wydaniu Cafe Futbol.