Neuville o 21 pkt wyprzedza obrońcę tytułu Francuza Sebastiena Ogiera (Ford Fiesta WRC) i o 46 pkt Estończyka Otta Tanaka (Toyota Yaris WRC), który triumfował w poprzedniej rundzie w Finlandii. Tanak odniósł wtedy czwarte zwycięstwo w karierze, a drugie w sezonie - w kwietniu był najszybszy także w Argentynie.

Rajd Niemiec jest rundą mistrzostw świata od 2002 roku. Obrońca tytułu Ogier wygrał w Niemczech już trzy razy - w 2011 roku był najszybszy jadąc Citroenem C4 WRC, a w 2015 i 2016 roku triumfował za kierownicą VW Polo WRC. Na liście zwycięzców jednak zdecydowanie nadal przewodzi jego rodak Sebastien Loeb z ekipy Citroena, który zwyciężył dziewięć razy, ostatnio w 2012 roku.

W 2017 roku zwyciężył Tanak (Ogier uplasował się na trzeciej pozycji), który teraz zapowiada, że także chce walczyć o najwyższe miejsce na podium.

"Jedziemy do Niemiec z ambitnymi planami. Sprawdzimy, czy możemy powalczyć o mistrzostwo. Lubię ten rajd, tym bardziej, że Yaris na asfalcie radzi sobie dobrze, więc mam nadzieję, że będziemy mieć wszystko, czego potrzebujemy do walki w czołówce. Czujemy się pewnie" - powiedział Tanak.

Także lider mistrzostw świata uważa, że jest w dobrej dyspozycji i walka o czołowe lokaty jest w jego zasięgu.

"Rajd Niemiec jest dla naszego zespołu domową imprezą, siedzibą teamu jest przecież Frankfurt. Trasa przebiega blisko granicy z Belgią, będzie wielu kibiców, którzy nas wspierają. W debiucie w 2014 roku tu wygraliśmy, dzisiaj jestem gotowy walczyć o powtórzenie tego wyniku" - deklaruje Neuville.

Na liście zgłoszeń są dwie polskie załogi - trzykrotny mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz (Ford Fiesta R5) i Łukasz Pieniążek (Skoda Fabia R5). Obaj będą rywalizowali w WRC2. Na trasie rajdu zabraknie lidera klasyfikacji WRC2 Szweda Pontusa Tidemanda, ale będą dwaj inni zawodnicy, którzy są w niej tuż za nim – Czech Jan Kopecky i Brytyjczyk Gus Greensmith.

"Tylko czterech zawodników WRC2 debiutuje w Niemczech, wśród nich ja, to wielkie wyzwanie. Myślę jednak, że jesteśmy dobrze przygotowani, długo nad tym pracowaliśmy. Odcinki składają się z bardzo wąskich zakrętów, miejscami niewidocznych. Asfalt, w wielu miejscach beton, jest destrukcyjny dla opon. Cierpią też hamulce, którym dodatkowo przeszkadzać mogą wysokie temperatury, panujące teraz w Europie. Wisienką w harmonogramie jest odcinek Panzerplatte, rozgrywany na terenie zamkniętego poligonu wojskowego. Jest bardzo długi i niezwykle trudny" - przyznał Kajetanowicz.

"Na pewno będziemy walczyć o jak najlepsze czasy na odcinkach. Wydaje mi się, że wypracowaliśmy w trakcie testów bardzo dobre ustawienia auta. Czy czujemy głód walki o punkty? Na pewno tak, tym bardziej, że dwa dni testów na asfalcie rozbudziły nasze apetyty. Po prostu jazda sprawiała mi bardzo dużo przyjemności i z dużą niecierpliwością czekam na czwartek i rozpoczęcie rywalizacji" - dodał Pieniążek.

Imprezę po raz pierwszy zorganizowano w 1982 roku, a zwycięzcą został wtedy kierowca gospodarzy Erwin Webber jadący Oplem Asconą 400. W kalendarzu mistrzostw świata niemiecki rajd jest od 2002 roku z jedną przerwą w 2009, gdy problemy finansowe spowodowały, że organizatorzy się wycofali.

Od czwartku do niedzieli kierowcy w sumie przejadą 1220 km, w tym 18 odcinków specjalnych o łącznej długości 325 kilometrów.

Na czwartkowy poranek tradycyjnie zaplanowano odcinek testowy. Zawodnicy będą mogli skorzystać z mierzącej 5,6 km próby St. Wendel. Tego samego dnia odbędzie się pierwszy odcinek specjalny: superoes St. Wendel (2,04 km), którego do tej pory nie było w harmonogramie imprezy.

Dzień później kierowcy odwiedzą winnice, z których słynie Kraj Saary. W piątek załogi przejadą trzy dwukrotnie pokonywane oesy. Pętlę utworzą próby Stein und Wein (19,4 km), który będzie w takiej samej konfiguracji jak w 2015 roku, Mittelmosel (22,0 km) oraz Wadern-Weiskirchen (9,3 km). Dwie ostatnie próby będą takie same jak przed rokiem.

Trzeci dzień rywalizacji będzie stał pod znakiem walki na poligonie. Zawodnicy dwukrotnie zmierzą się z Areną Panzerplatte (9,4 km) oraz oesami Panzerplatte (38,5 km), Freisen (14,8 km) i Romerstrasse (12,2 km). Odcinki - jak twierdzą kierowcy po zapoznaniu z trasą - mają konfigurację zbliżoną do zeszłorocznej trasy.

W niedzielę w programie są trzy OS-y. Załogi dwukrotnie pokonają próbę Grafschaft (29,1 km) oraz Power Stage Bosenberg (14,9 km), na którym do zdobycia będą dodatkowe punkty w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.