Canelo kontra GGG 2, czyli sprawa osobista

Sporty walki

Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, że dla mistrza świata wagi średniej WBC, niepokonanego Giennadija Gołowkina (38-0, 34 KO) rewanżowa walka z Canelo Alvarezem (49-1, 34 KO), 15 września w Las Vegas jest spawą osobistą, polecam ostatnią wypowiedź GGG przygotowaną dla HBO. Kazachowi nie chodzi tylko tylko o miliony...

"Oczywiście, że chciałem rewanżu z Canelo, ale nigdy się nie przejmowałem czy rzeczywiście do niego dojdzie czy nie. Canelo wpadł na dwóch testach antydopingowych w lutym i wszystko się zmieniło. Po tym, jak wygrałem 5 maja z Vanesem Martirosyanem, autoryzował mojego promotora, Toma Loefflera do rozpoczęcia nowych negocjacji z Canelo. Alvarez i jego promotorzy z Golden Boy Promotions byli przekonani, że będą to takie same warunki jak poprzednio i nie byli zbyt szczęśliwi, kiedy przedstawiłem nowe oczekiwania kontraktowe. Do czego nie potrafili się przyznać to fakt, że to z ich winy wszystko uległo zmianie, bo to przecież Canelo złapano na środkach dopingujących. To była ich wina - nie moja. 

 

Moja ekipa promotorska traktuje wszystkich bardzo profesjonalnie. Czy się z kimś zgadzamy czy nie - zawsze respektujemy drugą stronę. Ale Golden Boy doszło do wniosku, że trzeba moją nową propozycję przekazać mediom - i obrażać mnie każdego dnia. Myślę, że byli przekonani, że media, kibice, partnerzy w organizacji tej walki zgodzą się z nimi, że to pomoże im wymusić na mnie stare warunki. Dla mnie nie miało to żadnego znaczenia.


Nie miało to znaczenia dla kibiców, którzy chcieli zobaczyć naszą walkę rewanżową. Wiedziałem, że jestem uczciwy, więc (takie dyskusje) z Golden Boy Promotions były dla mnie łatwe. Nie interesuje mnie opinia innych - jestem mistrzem świata, a Canelo był pretendentem. Chcecie rewanżu - dobrze, ale na moich warunkach. Jak blisko było nowego rywala? Już go miałem. Golden Boy dało mi ultimatum czasowe do zaakceptowania ich "ostatniej oferty". Poinformowali o tym publicznie. Wtedy już miałem w rękach kontrakt na walkę z mistrzem świata WBO, Billy Joe Saundersem w sierpniu. Już planowałem obóz treningowy w Big Bear. Tom (Loeffler) poinformował ekipę Saundersa, że jeśli Canelo zgodzi się na moje warunki, to weźmiemy walkę. Zawsze byliśmy wobec nich w tej sprawie uczciwi, bo tak postępujmy z ludźmi. Godzinę po tym jak "ostateczne ultimatum"minęło, Tom dostał od Golden Boy telefon, że się zgadzają na moje warunki. Kontrakt podpisany".

 

W załączonym materiale skrót pierwszej walki Canelo z GGG.

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze