Jerzy Mielewski: To były mity, że u trenera Vitala Heynena się nie trenuje. Jak trzeba okres przygotowawczy przepracować, to się pracuje ciężko.

 

Dawid Konarski: Na pewno było zupełnie inaczej niż przed Ligą Narodów, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tam nie było czasu na żaden trening. Od Zakopanego trenujemy naprawdę intensywnie. Teraz powoli będziemy z tych obciążeń schodzić.

 

Jest was trzech na pozycji atakującego. Jak się czujesz w tej sytuacji?

 

Tak, jest nas trzech, w każdym z nas inna krew. Zobaczymy. Myślę, że trener będzie nas dobierał pod przeciwników czy jakkolwiek inaczej. Trener ma duży wybór, większy niż w innych latach.

 

Istnieje coś takiego na ten moment, jak pierwsza szóstka?

 

Na ten moment na pewno nie. Myślę, że było to widać w meczach z Kamerunem.

 

W załączonym materiale cała rozmowa z Dawidem Konarskim.