Reprezentant Polski nie ukrywa, że jego szanse na pozostanie w Hull City są nikłe. Również jego obecny zespół sugeruje, że nie chce już z nim współpracować. Wysoka pensja Polaka mocno nadwyręża budżet klubu, który bez poinformowania o tym zawodnika, zabrał mu numer "7" i przekazał Evandro. W tym sezonie Grosicki wystąpił w zaledwie jednym meczu, w którym zaliczył 21 minut. Naturalnym jest więc, że poszukuje nowego miejsca pracy.

Kierunkiem, który najczęściej powtarza się w ostatnich doniesieniach jest Turcja. 30-latkiem miał być zainteresowany Bursaspor, a trener Samet Aybaba miał być ogromnym entuzjastą tego pomysłu. Najnowsze informacje mówią jednak o innym, zdecydowanie atrakcyjniejszym, kierunku. O sprowadzeniu polskiego piłkarza myśli Galatasaray, które szuka nowego skrzydłowego, po tym, jak klub opuścł Sofiane Feghouli.

 

Grosicki był już w przeszłości łączony z aktualnym mistrzem Turcji. Miał tam trafić w 2012 roku, kiedy grał jeszcze w Sivassporze. W swojej drużynie był wtedy jedną z głównych postaci. Rozegrał w jej barwach 104 mecze, w których strzelił 16 goli i zaliczył 26 asyst.