- To dla mnie kolejny ważny krok. Pierwszy raz pojadę dwa wielkie toury w ciągu jednego roku. Jestem zaintrygowany, jak mój organizm zareaguje na to wyzwanie. Nie czuję presji, raczej ekscytację przed nowym doświadczeniem. Mam nadzieję, że od pierwszego dnia w Maladze będziemy skupieni i elastyczni - powiedział torunianin, zwycięzca zakończonego niedawno Tour de Pologne, który w lipcu był ważnym pomocnikiem triumfatora Tour de France Gerainta Thomasa.

Kolarze Sky wygrali cztery ostatnie tzw. wielkie toury. W hiszpańskiej imprezie nie wystąpią w jej barwach najlepsi w tegorocznych wyścigach zaliczanych do kolarskiego wielkiego szlema - Brytyjczycy Geraint Thomas (Tour de France) i ubiegłoroczny zwycięzca Vuelty Chris Froome (Giro d'Italia), którzy wystartują w Tour of Britain (2-9 września).

- Myślę, że Michał Kwiatkowski jest zdolny któregoś dnia wygrać wielki tour. Pokazał już swoje możliwości w wyścigach jednodniowych, a teraz dobrze rozwija się jako kolarz etapowy - ocenił dyrektor sportowy Sky Dave Blailsford.

- David de la Cruz jest w podobnej sytuacji i stale poprawia się jako zawodnik walczący w klasyfikacji generalnej. Rozpoczyna wyścig w pełni formy i pokazuje oznaki postępu, jakie poczynił w pierwszym sezonie w naszej grupie. Jestem podekscytowany, że będę z nim pracował podczas tego wyścigu - dodał.

Drugim polskim kolarzem na liście startowej 73. Vuelta a Espana jest Rafał Majka (Bora-hansgrohe), którego celem w wyścigu ma być zwycięstwo etapowe.

Przed rokiem Polacy zanotowali w Hiszpanii najlepszy w historii występ w wielkich tourach. Wygrali trzy etapy: dwa Tomasz Marczyński, który z powodu choroby nie wystartuje teraz w barwach belgijskiej Lotto Soudal, a jeden - Majka. Ponadto Paweł Poljański był dwukrotnie drugi i raz czwarty, a Majka raz uplasował się na trzeciej pozycji.