Martin: Zniszczę Kownackiego! "Babyface": Zobaczymy...

Sporty walki
Martin: Zniszczę Kownackiego! "Babyface": Zobaczymy...
fot. Wojtek Kubik

- To rozstajne drogi dla obu pięściarzy, bo zwycięstwo otwiera drzwi do wielkich walk. Wilka szansa dla Kownackiego i Martina - mówił podczas dziennikarskiej telekonferencji szef "Showtime" Espinoza zapowiadając jeden z głównych pojedynków gali 8 września w nowojorskiej Barclays Center pomiędzy niepokonanym Polakiem Adamem Kownackim (17-0, 14 KO) i wracającym na ring po 14-miesięcznej przerwie, byłym mistrzem świata International Boxing Federation, Charlesem Martinem (25-1, 23 KO).

Oto co powiedzieli sami zainteresowani.


Adam Kownacki: Jestem gotowy, 8 września w Barclays Center, udowodnić kim jestem. To dla mnie bardzo ważna walka, trenuję bardzo ciężko bo będę walczył z byłym mistrzem świata. Mam też nadzieję, że po wygranej z Martinem, przybliży się dla mnie szansa walki o pas. Nie mogę się doczekać, mogę zapewnić, że to będzie wielka noc. Od początku kariery moim celem było zostanie mistrzem świata, a Martin to nie jest pierwszy pretendent do tytułu z którym się biłem, bo wygrałem z Arturem Szpilką, który bił się z mistrzem świata WBC Deontay'em Wilderem. Walka na Brooklynie, przed moimi polskimi i nie tylko fanami, to zawsze coś specjalnego. Nie ma znaczenia fakt, że on jest wyższy, ma dłuższy zasięg  ramion. Ja ciągle wywieram presję na rywalu i... zobaczymy jak Martin sobie z tym poradzi".

 

Charles Martin: Też się nie mogę doczekać, wiem, co zrobić, żeby wygrać z Kownackim. To będzie mój wielki show, droga do ponownej walki o mój pas. To będzie ciężka walka, ale dokładnie na taką przygotowujemy się na obozie treningowym. Niczego nowego (Kownacki) nie pokaże. Chcę być ponownie mistrzem świata, bo tak naprawdę nie pokazałem wszystkiego, co potrafię. To dla mnie kolejna okazja, żeby udowodnić, że zasługiwałem na mistrzostwo, udowodnić hejterom, że się mylą.  Od walki z Joshuą na pewno dojrzałem jako człowiek i pięściarz. Traktuję mój zawód bardzo poważnie. To największa różnica. Walka może być przepustką do pojedynku o mistrzostwo świata, ale ja nigdy nie wybiegam myślami poza najbliższą walkę. Najpierw muszę załatwić sprawę z Adamem Kownackim. To dobry pięściarz, z wielkim charakterem, dlatego wygrywa, ale zniszczę go.

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze