37-letni Meksykanin Raymundo Beltran (35-7-1, 21 KO) miał walczyć w sobotę z Romanem Andrejewem, zgodnie z przetargiem wygranym przez Top Rank, ale Rosjanin doznał ataku wyrostka robaczkowego i przeszedł już operację, co oczywiście siłą rzeczy wyklucza go z tego pojedynku. Ale nie brakuje głosów, że Portorykańczyk Jose Pedraza (24-1, 12 KO)  stworzy z Beltranem ciekawsze widowisko niż 32-letni Andrejew (21-0, 15 KO), który był obowiązkowym pretendentem WBO  w wadze lekkiej.
 
Wiceprezes Top Rank, Carl Moretti twierdzi, że drugi w rankingu WBO Pedraza był już brany pod uwagę jako rywal Beltrana. Okazało się jednak, że Łomaczenko musi poddać się operacji barku i nie dojdzie do jego planowanej na 25 sierpnia walki z Meksykaninem. Ale pierwszeństwo miał oczywiście Andrejew, i gdyby nie ten nieszczęsny atak wyrostka, to jego zobaczylibyśmy w nocy z soboty na niedzielę (polskiego czasu) na ringu w Glendale, w stanie Arizona. 
 
A tak zastąpi go 29-letni Pedraza, który obiecuje, że sprawi niespodziankę i pokona Beltrana. Faworytem jednak nie będzie. Sporo starszy Meksykanin, od lat mieszkający wraz z rodziną w Phoenix (Arizona), w dużej mierze znany był z walki o prawo stałego pobytu w USA. Temat ten był często podnoszony przy jego ostatnich walkach. Zdaniem nie tylko amerykańskich mediów, kolejne zwycięstwa na zawodowym ringu miały przybliżyć go do przychylnej decyzji sądu chroniącej przed deportacją.
 
16 lutego tego roku urodzony w Los Mochis pięściarz wreszcie dopiął swego. Pokonał Paulusa Mosesa i zdobył wakujący pas WBO w wadze lekkiej. I w sobotę to on będzie faworytem. Ale nie brakuje głosów, że Portorykańczyk może mu sprawić sporo problemów. Pedraza był mistrzem świata  organizacji IBF kategorii junior lekkiej, ale broniąc tytułu dostał lanie od Gervonty Davisa. Po tej porażce zrobił sobie dłuższą przerwę, zmienił wagę na wyższą, podpisał kontrakt z Top Rank i wygrał dwa kolejne pojedynki.
 
Teraz stanie przed życiową szansą i z pewnością zrobi wszystko, by ją wykorzystać. Myślę jednak, że Beltranowi nie da rady i 1-wszego grudnia w hali Forum pod Los Angeles to on, a nie Pedraza zmierzy się z Łomaczenką. Ale ręki nie dałbym sobie obciąć...
 
W  Glendale pokaże się też nowy mistrz wagi superkoguciej, 23-letni Isaac Dogboe (19-0, 13 KO) z Ghany. 28 kwietnia  w wielkim stylu odebrał pas WBO faworyzowanemu Jessiemu Magdaleno nokautując go w 11. rundzie. Teraz jego rywalem będzie 37-letni Hidenori Otake (31-2-3, 13 KO). I nie sądzę, by Japończyk odebrał mu mistrzowski pas, choć może się pochwalić serią dziewięciu zwycięstw z rzędu.
 
Transmisja gali z walką o pas mistrzowski WBO w kategorii lekkiej: Raymundo Beltran - Jose Pedraza w nocy z soboty na niedzielę od godziny 3:00 w Polsacie Sport Extra!