Heynen przed rozpoczęciem Memoriału Wagnera żartował, że nie lubi tego turnieju, bo nie udało mu się na nim odnieść nigdy sukcesu. Po pokonaniu Kanady przyznał, że jeszcze za wcześnie aby zmienić zdanie.

"Naszą rywalizację z Kanadą można podzielić na dwie części. Ta pierwsza rozegrała się przed rozpoczęciem meczu. Już wtedy mieliśmy przewagę, bo rywale zmagali się z kontuzjami i mieli kłopot z rozgrywającym. My też mieliśmy problem z rozgrywającym, bo Fabian Drzyzga dwa dni temu został ojcem, ale takich problemów można każdemu życzyć. To były dla niego piękne chwile i dlatego dałem mu wolne. Nie zagraliśmy jakiego wspaniałego meczu, ale nasza gra była niezła i to wystarczyło, aby wygrać bez straty seta" – podsumował.

Podobnego zdania był kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak.

"Nie było to jakieś porywające widowisko, ważne że wygraliśmy. Mam nadzieję, że nasza gra z każdym dniem będzie coraz lepsza, a odpowiednia forma przyjedzie na mistrzostwa świata, czego sobie i kibicom życzę" – powiedział Kubiak.

W meczu z Kanadą Polacy mogli zaimponować bardzo dobrym przyjęciem zagrywki, na poziomie 75 procent. Aleksander Śliwka przyznał jednak, że podczas ostatnich treningów pracowano nad wszystkimi elementami gry.

"Mieliśmy dobrze rozpisane serwisy Kanadyjczyków, wiedzieliśmy w które strefy zagrywają. Tu należy się ukłon w stronę naszego sztabu trenerskiego, a reszta to już szczęście i nasze umiejętności. Jestem też trochę zdziwiony, że tak dobrze serwowałem. Zdobyłem z zagrywki cztery punkty, wiem jednak, że mogę to robić lepiej i ograniczyć liczbę błędów" – zapewnił Śliwka.

Przyjmujący Zaksy Kędzierzyn-Koźle przyznał też, że wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądać pierwsza szóstka naszej reprezentacji.

"Z trenerem Heynenem nie ma co liczyć, że podstawowa szóstka zostanie podana już teraz, z tym trzeba będzie poczekać do samego końca przygotowań" – uważa Śliwka.

Trener Kanady Stephane Antiga, który cztery lata temu doprowadził reprezentację Polski do tytułu mistrza świata, był rozczarowany postawą swoich podopiecznych.

"Polacy zagrali niezły mecz, ale ja chciałbym przeprosić kibiców za występ mojego zespołu. Kilku zawodników wraca po długich kontuzjach, do Krakowa przylecieliśmy dwa dni temu i nie czujemy się najlepiej. To była długa podróż, doszły do tego zmiany stref czasowych, ale to nas wcale nie usprawiedliwia. Powinniśmy zagrać lepiej, nie możemy popełniać tylu błędów. Mam nadzieję, że kolejne spotkania naszym wykonaniu będą wyglądały lepiej. W tym meczu nie było żadnych plusów" - podkreślił Antiga.

W sobotę, drugim dniu Memoriału Wagnera, Polacy zmierzą się z Francją (godzina 14.00), a Kanadyjczycy z Rosją (godzina 17.00).