Kubica nie brał udziału w wyścigu F1 od Grand Prix Abu Dhabi od 2010 roku, ponieważ przed sezonem 2011 wziął udział w rajdzie, w trakcie którego uległ poważnemu wypadkowi. Po wielu latach przerwy Williams mianował go swoim rezerwowym kierowcą, choć Polak miał apetyt na etat podstawowego zawodnika. Okazuje się jednak, że może mieć duże szanse na awans, dzięki zmiennej sytuacji w Racing Point Force India. W kontrakcie polskiego kierowcy jest bowiem zawarta bardzo ważna klauzula, według której Williams musi zatrudnić swojego rezerwowego zawodnika, jeśli w teamie zwolni się miejsce Strolla lub Sergieja Sirotkina.

Transfer Lance’a Strolla jest niemal pewny. Nie ulega wątpliwości, że jego ojciec kupił zespół między innymi po to, aby jego syn mógł ścigać się z lepszymi rezultatami niż obecnie. Kwestią dyskusyjną jest jedynie to, kiedy on nastąpi. "Auto Motor und Sport" twierdził niedawno, że do zmiany kierowców ma dojść już przed wyścigiem o GP Włoch. Najnowsze spekulacje mówią, że Kanadyjczyk ma się pojawić w Silverstone już w najbliższy wtorek, by dokonać przymiarki fotela. Bardziej prawdopodobne wydają się jednak informacje, które dochodziły z zaplecza F1 wraz z rozpoczeciem weekendu w Spa. Według nich zmiana będzie możliwa dopiero od weekendu w Singapurze.

Sam Kubica w rozmowie z Motorsport.com potwierdził, że jest gotowy do powrotu.

- Czuję się gotowy, inaczej nie podpisywałbym kontraktu z Williamsem. Wiem, że jeżeli coś się stanie, to muszę być gotowy do jazdy.  Oczywiście nie jest to łatwe, jeśli musisz rywalizować z najlepszymi kierowcami świata w samym środku sezonu. Miałem jednak okazję do jazdy samochodem – powiedział 33-latek.

Jeśli do zmiany faktycznie doszłoby przed wyścigiem w Singapurze, to Polak wróciłby do rywalizacji na torze ulicznym. Pomimo odniesionych w wypadku obrażeń, wierzy jednak, że nie staną one na przeszkodzie, by zaprezentować na nim dobre tempo.

- Kiedy powiedziałem, że mogę prowadzić bolid F1, miałem na myśli cały sezon. Jestem pewny, że mogę to zrobić – zapewnił.

Obecna sytuacja na rynku transferowym jest jednak bardzo niepewna. Ricciardo sensacyjnie ogłosił przeniesienie do Renault wraz z początkiem sezonu 2019, choć Esteban Ocon był już o krok od podpisania z Francuzami kontraktu. Fernando Alonso poinformował o zakończeniu swojej przygody z Formułą 1, zaś jeden z dwóch głównych kandydatów do fotela w Red Bull Racing, Carlos Sainz postanowił związać się z McLarenem.