Bramkę dla "The Reds" zdobył w 23. minucie Mohamed Salah. Król strzelców poprzedniego sezonu, po błędzie w obronie gości, wykorzystał podanie Roberto Firmino i precyzyjnym strzałem z prawej strony pola karnego pokonał bramkarza rywali.

Liverpool z kompletem punktów i bez straconej bramki objął prowadzenie w tabeli, ale po sześć punktów mają m.in. Chelsea, Watford i Tottenham, które swoje mecze w tej kolejce rozegrają w niedzielę i poniedziałek.

Prowadzenie w tabeli oddał broniący tytułu Manchester City, który zremisował na wyjeździe z Wolverhampton 1:1. "The Citizens" stracili bramkę w kontrowersyjnych okolicznościach. Po dośrodkowaniu w 57. minucie Joao Moutinho do piłki rzucił się Willy Boly. Trafił ją głową, ale później piłka odbiła się od jego ręki i dzięki temu wpadła do bramki. Arbiter tego nie dostrzegł i uznał gola.

Po tej sytuacji odżyła dyskusja o wprowadzeniu systemu VAR do angielskiej ekstraklasy.

- Nie pracuję dla Premier League. Nie jestem też sędzią i nigdy nie będę - odparł trener Manchesteru City Pep Guardiola.

12 minut później Ilkay Guendogan dośrodkował z rzutu wolnego. Najwyżej do piłki wyskoczył Aymeric Laporte i mocnym uderzeniem głową skierował piłkę do bramki. Po dwóch wygranych to pierwsza w tym sezonie strata punktów "The Citizens".

Ostatnie miejsce bez punktu zajmuje West Ham United, który uległ Arsenalowi 1:3. Łukasz Fabiański nie ponosi winy za stracone bramki. Błędy popełniali bowiem jego koledzy w obronie. W 30. minucie bramkarza reprezentacji Polski pokonał Nacho Monreal. Był to gol wyrównujący, bo pięć minut wcześniej goście wyszli na prowadzenie za sprawą Marko Arnautovica, który popisał się skutecznym strzałem z linii pola karnego.

W 70. minucie goście mieli sporego pecha. Po dośrodkowaniu Alexandre Lacazette'a piłka trafiła w klatkę piersiową obrońcę WHU Issa'ę Diopa i wpadła do bramki obok zdezorientowanego Fabiańskiego. W 90. minucie wynik spotkania ustalił Danny Welbeck, który pozostał w polu karnym rywali bez opieki i strzałem z około ośmiu metrów pokonał Polaka - zawodnika "Kanonierów" w latach 2007-14.

To pierwsze zwycięstwo Arsenalu pod wodzą Unaia Emery'ego, który zdementował informacje o konflikcie z Mesutem Oezilem. Szkoleniowiec tłumaczył, że niemieckiego pomocnika zabrakło w kadrze meczowej z powodu choroby.

- Nie ma problemu z tym piłkarzem, a pojawiające się informacje są nieprawdziwe. Nie wiem kto rozpowszechnia takie plotki, ale jeśli byście zapytali mnie, doktora czy kogokolwiek w klubie, wiedzielibyście, że Oezil jest chory - powiedział dziennikarzom Emery.

Arsenal po porażkach z Manchesterem City (0:2) i Chelsea (2:3) zdobył pierwsze punkty w tym sezonie. Z kolei West Ham, którego latem objął Chilijczyk Manuel Pellegrini, a na transfery wydał ponad 100 mln funtów, z zerowym dorobkiem zamyka tabelę.

W poniedziałek zmagający się z kryzysem piłkarze Manchesteru United podejmą Tottenham Hotspur.