Włoskie media: Bajeczny Zieliński doprowadził Neapol do szaleństwa

Piłka nożna
Włoskie media: Bajeczny Zieliński doprowadził Neapol do szaleństwa
fot. PAP/EPA

"Po raz pierwszy w Serie A zdobyłem dwa gole w meczu, ale nie chcę się na tym zatrzymać" - przyznał po sobotnim meczu z Milanem polski piłkarz Piotr Zieliński, którego dwa trafienia pomogły Napoli odrobić stratę dwóch bramek i wygrać 3:2.

"Nie było łatwo, ale nasz upór w końcu został nagrodzony i myślę, że ostatecznie wygraliśmy zasłużenie. Z przyjemnością pomogłem zespołowi. To moja pierwsza w karierze podwójna zdobycz w Serie A, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. Nie chcę się na tym zatrzymać, chcę iść do przodu i w tym sezonie strzelę jeszcze sporo goli" - powiedział reprezentant Polski, cytowany przez włoskie media.

 

W 53. minucie Zieliński precyzyjnie uderzył lewą nogą z linii pola karnego i Gianluigi Donnarumma w bramce Milanu był bezradny. Niespełna kwadrans później popisał się efektownym strzałem z powietrza po wybiciu piłki przez obrońców gości po rzucie rożnym.

 

Gole zdobyte lewą i prawą nogą sprawiły, że dziennikarze zaczęli porównywać 24-letniego Polaka do słynnego przed laty czeskiego pomocnika Pavla Nedveda, który podobnymi zagraniami popisywał się w Juventusie Turyn. - Ja drugim Nedvedem? Każdego dnia staram się poprawiać, ale przecież nie jestem jedynym we Włoszech czy w drużynie, który dobrze umie kopć obiema nogami - z humorem odparł pomocnik Napoli.

 

Zieliński zadebiutował we włoskiej ekstraklasie 2 grudnia 2012 w barwach Udinese. Rozegrał dotychczas 156 spotkań, czym wyrównał osiągnięcie Zbigniewa Bońka, obecnego prezesa PZPN. Zdobył 16 goli, ale nigdy więcej niż pięć w sezonie (2015/16 i 2016/17).

 

Teraz ma swoje pięć minut, bo jeszcze nigdy w takim sposób nie zdecydował o wyniku meczu. "Bajeczny Zieliński" - oceniła "La Gazzetta dello Sport", która zwraca też uwagę, że to właśnie jego pierwsze trafienie stanowiło impuls, dzięki któremu gospodarze mogli odwrócić losy spotkania.

 

Włoski Eurosport wystawił Polakowi, mimo zmiany w 72. minucie, najwyższą ocenę - 7,5 - spośród wszystkich uczestników pojedynku na Stadio San Paolo. "Konsekwentny i niszczycielski. Imponująca umiejętność operowania piłką obiema nogami" - krótko scharakteryzowano jego występ.

 

Portal OASport zatytułował relację z meczu: "Zieliński i Mertens (zdobywca trzeciego gola) doprowadzili Neapol do szaleństwa".

 

Według stacji Raisport, świetna dyspozycja przyszła w bardzo dobrym momencie, gdyż klub chce przedłużyć obowiązujący Zielińskiego do 2021 roku kontrakt o kolejne dwa lata, za czym miałaby iść podwyżka pensji do 2,5 mln euro za sezon, ale przede wszystkim podniesienie klauzuli odstępnego w przypadku transferu z 65 do 100 milionów euro.

 

Dziennik "Corriere dello Sport" pisze o "pięknym czasie Zielińskiego", którego poprzedni trener ekipy z Neapolu Maurizio Sarri chciał zabrać ze sobą do Chelsea Londyn jako "gwiazdę przyszłości", a ceni go także obecny szkoleniowiec. "Carletto", jak Włosi piszą o Carlo Ancelottim, wierzy w niego tak bardzo, że ponoć już rok temu chciał ściągnąć Polaka do Bayernu Monachium, gdzie wówczas pracował. - Zieliński, inaczej niż w niedawnej przeszłości, wydaje się teraz niepodważalnym filarem Napoli. Wygląda na to, że Ancelotti chce się skupić na nim i wokół niego budować zespół - posumowano.

 

Drugi Polak w barwach Napoli - Arkadiusz Milik - rozegrał całe spotkanie.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze