A już wydawało się, że sprawa jest przesądzona. Henry postanowił jednak przemyśleć otrzymaną propozycję i w końcu zmienił zdanie. Dlaczego? Spekuluje się, iż wszystko przez brak odpowiednich funduszy na wzmocnienia. Francuz obawiał się, że w kluczowych sytuacjach może nie dogadać się z zarządem odnośnie transferów do klubu.

 

Może jako przykład posłużył mu przypadek Gusa Poyeta, który po tym, jak stracił jednego z kluczowych zawodników (Gaetan Laborde odszedł do Montpellier) bez swojej wiedzy, mocno skrytykował zarząd.

Henry poczeka więc na kolejne propozycje.