Jesper B. Jensen: Bycie hydraulikiem jest bezpieczniejsze, ale mniej ekscytujące

Żużel

- Gdybym mógł coś zmienić, to nie chciałbym złamać czegoś szesnaście razy. To mocno wstrzymało moją karierę. Dobrze zacząłem, ale potem kontuzje dały mi się we znaki. Kilkukrotnie udawało mi się wrócić, ale nie należy to do łatwych zadań, więc jeżeli mógłbym coś zmienić, to nie chciałbym mieć tylu wypadków. Życie hydraulika jest bezpieczniejsze, ale mniej ekscytujące - powiedział Jasper B. Jensen w rozmowie z Polsatem Sport.

Jesper B. Jensen w latach 90. ubiegłego stulecia był jednym z najlepszych duńskich żużlowców, a także czołowym jeźdźcem na świecie. W swojej karierze zdobył wiele medali rangi mistrzostw świata z tytułem indywidualnego czempiona globu wśród juniorów na czele w 1997 roku. W Polsce bardziej znany jest jako Jesper Monberg, bowiem postanowił przyjąć panieńskie nazwisko swojej żony. W trakcie kariery reprezentował wiele polskich klubów, a ostatnio postanowił odwiedzić Piłę.

Tomasz Lorek: Twoim wspaniałym osiągnięciem w karierze była możliwość wybrania się do Helsinek, stolicy Finlandii na Galę FIM wespół z Gregiem Hancockiem, mistrzem świata MotoGP Mickiem Doohanem. Był tam również Max Biaggi. Wciąż pamiętasz ten dzień?

Jesper B. Jensen: Oczywiście, że tak. Wiem, że minęło ponad 20 lat od tamtych wydarzeń, ale wciąż mam świetne wspomnienia.

Co w takim razie Jesper B. Jensen robi po całkiem udanej karierze żużlowca?

Wróciłem do normalnej pracy. Jestem hydraulikiem i buduję domy. Jestem szczęściarzem, ponieważ buduję tylko bardzo drogie posesje.

Tak luksusowe jak np. Nickiego Pedersena?

Dom Nickiego Pedersena jest tani w porównaniu do tych, które ja buduję. Konstruujemy domy, które kosztują minimum 20 milionów złotych, z basenami, łaźniami.

Dla takich ludzi jak gwiazdy rocka oraz innych bogaczy?

Dla bardzo sukcesywnych biznesmanów w Danii.

Byłeś już hydraulikiem zanim planowałeś karierę żużlowca?

Pobierałem nauki w tym kierunku. Bodajże dziewięć lat temu, kiedy nie zdobywałem zbyt wielu punktów w speedwayu, wówczas pracowałem w zimie jako hydraulik. W każdym okresie zimowym przez trzy miesiące się tym zajmowałem. Kiedy moja kariera żużlowca powoli dobiegała do końca, wtedy częściej udzielałem się jako hydraulik, a teraz pracuję w pełnym wymiarze.

Obecnie menadżerem reprezentacji Danii jest najbardziej utytułowany duński żużlowiec Hans Nielsen. Jakie widzisz perspektywy dla Duńczyków?

Nie brakuje dobrych zawodników, którzy po prostu muszą mieć kogoś kto ich mądrze poprowadzi. Wydaje się, że Hans Nielsen jest takim człowiekiem.

Dlaczego zdecydowałeś się na wizytę w Pile? Będziesz menadżerem zespołu? Trenował młodzież?

To było życzenie mojego syna, który chciał zobaczyć żużel w Polsce. Wybraliśmy się na piątkowy trening przed Grand Prix w Gorzowie, następnie na same zawody, a w niedzielę postanowiłem pojechać do Piły, gdzie spędziłem wiele fajnych lat i mam tutaj wielu znajomych.

Czyli stary lis wciąż kocha speedway?

Oczywiście. Wciąż to kocham. Ponadto pracuję także jako trener w Danii, gdzie zajmuję się szkoleniem dzieci, którzy jeżdżą na motocyklach o pojemności 80 i 85 cc. Pracuję dla klubów z Salngerup oraz Holsted. Mam także szkółkę żużlową dla adeptów, którzy zaczynają jazdę na motorach o pojemności 500 cc. To całkiem ekscytujące.

Czy jest jakaś rzecz, którą zmieniłbyś w trakcie swojej kariery? Czy żałujesz czegoś? Zrobiłbyś coś inaczej? A może uważasz, że twoja kariera była całkiem owocna?

Gdybym mógł coś zmienić, to nie chciałbym złamać czegoś szesnaście razy. To mocno wstrzymało moją karierę. Dobrze zacząłem, ale potem kontuzje dały mi się we znaki. Trudno jest wrócić po złamaniu barku. Ciężko jest wrócić do dobrej formy. Kilkukrotnie udawało mi się to, ale nie należy to do łatwych zadań, więc jeżeli mógłbym coś zmienić, to nie chciałbym mieć tylu wypadków.

Musiałeś mieć zatem dobrych lekarzy-chirurgów?

Dokładnie.

Bycie hydraulikiem jest zatem o wiele bezpieczniejsze...

O wiele bezpieczniejsze, ale mniej ekscytujące (śmiech).

Rozmowa z Jesper B. Jensenem w załączonym materiale wideo.

Tomasz Lorek, KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze