"Sarri-ball" czyli odmieniony styl Chelsea. "The Blues" pobili klubowy rekord

Piłka nożna
"Sarri-ball" czyli odmieniony styl Chelsea. "The Blues" pobili klubowy rekord
fot. PAP

Maurizio Sarri przychodząc do Chelsea zapowiadał, że drużyna zacznie grać ofensywny futbol. Jak na razie słowa dotrzymuje, gdyż "The Blues" są zupełnie innym zespołem niż w poprzednim sezonie. W meczu z Newcastle podopieczni Włocha wymienili rekordową liczbę podań.

 W poprzednim sezonie, gdy Chelsea prowadził Anotnio Conte kibice narzekali na defensywny styl londyńskiego zespołu. Od kiedy w klubie pojawił się Sarri zaszły poważne zmiany. Po pierwsze "The Blues" przeszli z ustawienia 3-5-2 na 4-3-3. Bardziej ofensywny styl od razu rzucił się w oczy fanom. Ważnym ogniwem jest Jorginho, którego Sarri zabrał ze sobą z Napoli. Włoch brazylijskiego pochodzenia idealnie wpasował się w nowy styl zespołu genialnie regulując tempo przeprowadzanych akcji.

 

W niedzielę Chelsea do końca musiała walczyć o zwycięstwo z Newcastle, ostatecznie udało jej się wygrać 2:1. "The Blues" wymienili aż 913 podań, co jest rekordem klubu. Do najlepszego wyniku w Premier League jeszcze trochę zabrakło. Cały czas może się nim chwalić Manchester City, którego zawodnicy w kwietniu 2018 roku wymienili 1015 podań w meczu ze Swansea. Drugi, trzeci i czwarty wynik w tej klasyfikacji również należy do "The Citizens". Prowadzona przez Pepa Guardiolę drużyna przyzwyczaiła już do długiego utrzymywania się przy piłce.

 

Wspomniany już Jorginho był blisko pobicia innego rekordu ligi. W meczu z Newcastle wykonał 173 podania, jedno więcej i wyrównałby rekord Ilkaya Gundogana. Włoch podawał średnio co 34 sekundy, co więcej wyrównał rekord Premier League w ilości kontaktów z piłką (186).

 

 

Styl Sarriego nazwany przez kibiców "Sarri-ball" jak na razie zdaje test. Po trzech kolejkach Chelsea z kompletem punktów zajmuje drugie miejsce w tabeli.

IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze