W poprzednim sezonie, gdy Chelsea prowadził Anotnio Conte kibice narzekali na defensywny styl londyńskiego zespołu. Od kiedy w klubie pojawił się Sarri zaszły poważne zmiany. Po pierwsze "The Blues" przeszli z ustawienia 3-5-2 na 4-3-3. Bardziej ofensywny styl od razu rzucił się w oczy fanom. Ważnym ogniwem jest Jorginho, którego Sarri zabrał ze sobą z Napoli. Włoch brazylijskiego pochodzenia idealnie wpasował się w nowy styl zespołu genialnie regulując tempo przeprowadzanych akcji.

 

W niedzielę Chelsea do końca musiała walczyć o zwycięstwo z Newcastle, ostatecznie udało jej się wygrać 2:1. "The Blues" wymienili aż 913 podań, co jest rekordem klubu. Do najlepszego wyniku w Premier League jeszcze trochę zabrakło. Cały czas może się nim chwalić Manchester City, którego zawodnicy w kwietniu 2018 roku wymienili 1015 podań w meczu ze Swansea. Drugi, trzeci i czwarty wynik w tej klasyfikacji również należy do "The Citizens". Prowadzona przez Pepa Guardiolę drużyna przyzwyczaiła już do długiego utrzymywania się przy piłce.

 

Wspomniany już Jorginho był blisko pobicia innego rekordu ligi. W meczu z Newcastle wykonał 173 podania, jedno więcej i wyrównałby rekord Ilkaya Gundogana. Włoch podawał średnio co 34 sekundy, co więcej wyrównał rekord Premier League w ilości kontaktów z piłką (186).

 

 

Styl Sarriego nazwany przez kibiców "Sarri-ball" jak na razie zdaje test. Po trzech kolejkach Chelsea z kompletem punktów zajmuje drugie miejsce w tabeli.